Węglokoks zajmie się importem węgla
Węglokoks, spółka skarbu państwa i dawny monopolista w eksporcie węgla, od dwóch lat notuje drastyczny spadek sprzedaży za granicą. To konsekwencja spadku wydobycia w kraju. Dlatego też zarząd firmy, którą kieruje Piotr Kozioł, przez kilka miesięcy pracował nad nową strategią. Dokument został zaakceptowany przez radę nadzorczą, czeka teraz na błogosławieństwo walnego, czyli ministra gospodarki - podał \"Puls Biznesu\".
Według informacji \"PB\", śląski eksporter węgla zamierza zająć się jego importem m.in. energetyki. Skąd? Według prezesa Kozioła, np. z Rosji, Ukrainy, Kazachstanu.
— Decydować będzie rachunek ekonomiczny — zastrzega prezes.
Jak zapewnia, spółka ma dobrze zorganizowany pion handlowy i rozpoznany rynek.
Zarząd Węglokoksu chce sfinalizować zakup 1 proc. akcji Polkomtela.
— Liczymy, że w tym miesiącu zapadną ostateczne decyzje w sprawie możliwości zakupu akcji operatora. Jesteśmy zdeterminowani, aby zwiększyć pakiet do 5 proc. Mamy zapewnione pieniądze — mówi prezes Kozioł.
Węglokoks chce przeznaczyć na zakup akcji Polkomtela własne kapitały oraz skorzystać z kredytu bankowego. Prezes nie chce jednak ujawnić, na ile został wyceniony 1 proc. akcji.
Węglokoks ma też około 37 proc. akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego (GTL) które zarządza portem w Pyrzowicach koło Katowic.
— Czekamy na plany rozwoju lotniska. To od nich zależy nasza decyzja — mówi Piotr Kozioł.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że Węglokoks nie zamierza pozbywać się akcji GTL.
Zdaniem prezesa Węglokoksu, spółka mimo spadku wolumenu sprzedaży węgla o ponad 33 proc. w tym roku w stosunku do ubiegłego (który i tak był kiepski), zamierza utrzymać przychody i zyski na porównywalnym poziomie z 2007 r.
— To rezultat wysokich cen węgla na rynku międzynarodowym. Szacujemy, że przychody mogą być jedynie niższe o blisko 5 proc. i sięgną prawie 3 mld zł. Wynik netto będzie rzędu 70 mln zł — wylicza prezes Kozioł.
Prezes Węglokoksu zapewnia, że na razie jego spółka wywiązuje się z kontraktów zagranicznych i nie grozi jej płacenie kar umownych.
— Bacznie obserwowaliśmy to, co się dzieje z wydobyciem węgla i z ostrożnością podpisywaliśmy umowy — przyznaje prezes Węglokoksu.
Głównym dostawcą węgla na eksport dla Węglokoksu jest Kompania Węglowa (KW).