Węglokoks: przez rok Huta Częstochowa wyprodukowała 260 tys. ton stali

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Huta Częstochowa

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W ciągu roku od przejęcia Huty Częstochowa przez Węglokoks zakład wyprodukował 260 tys. ton stali, działając w oparciu o regularny cykl wytopów, rosnący portfel zamówień i plan rozwoju - przekazał w czwartek właściciel huty. Zaznaczył, że stara się m.in. o odzyskanie koncesji na produkcję blach balistycznych.

Jak wynika z czwartkowej informacji Węglokoksu, wraz z produkcją 260 tys. ton stali Huta Częstochowa dostarczyła w ciągu pierwszego roku działalności klientom ponad 239 tys. ton blach. Rozpoczęła już przejmowanie zamówień z realizacją na 2026 r.

Huta Częstochowa działa w oparciu o majątek spółki Liberty Częstochowa w upadłości, który na mocy porozumienia z syndykiem z listopada ub. roku dzierżawi Węglokoks. W styczniu br. Węglokoks przywrócił produkcję w stalowni, a w lutym w walcowni blach grubych. Węglokoks - jako dzierżawca - miał prawo pierwokupu i deklarował wolę zakupu majątku huty.

Wiosną br. Minister Obrony Narodowej skorzystał jednak z prawa wykupu składników majątku służących do prowadzenia działalności w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa państwa. Dotąd trwa procedura odwoławcza, z której skorzystało MON, odnośnie wyceny majątku huty. Oznacza to, że huta nadal pozostaje w strukturze Węglokoksu.

Jak przypomniał w czwartkowej informacji ten koncern, rok temu, 20 listopada 2024 r., przejął on zarządzanie Hutą Częstochowa i rozpoczął proces odbudowy zakładu, który przez lata funkcjonował w zawieszeniu - z przerwami w pracy, niepewną przyszłością i kolejnymi, nieskutecznymi próbami znalezienia inwestora.

Huta Częstochowa wróciła na rynek i odzyskała tempo produkcyjne

“W ciągu minionych dwunastu miesięcy huta wróciła na rynek i odzyskała tempo produkcyjne, a ten rok pokazał, że decyzja o jej przejęciu była nie tylko uzasadniona, ale przede wszystkim skuteczna. Dziś zakład znów funkcjonuje w oparciu o regularny cykl wytopów, rosnący portfel zamówień i jasny plan rozwoju na kolejne lata“ - napisano w informacji Węglokoksu.

Zaznaczono, że po podpisaniu umowy dzierżawy w listopadzie 2024 r. pierwszym zadaniem było zabezpieczenie majątku i przygotowanie instalacji do ponownego uruchomienia. W kilka tygodni wykonano przeglądy, naprawy i wznowiono dostawy niezbędnych mediów technologicznych.

W grudniu 2024 r. przeprowadzono zimny rozruch stalowni i walcowni, 10 stycznia 2025 r. wykonano pierwsze próbne wytopy, a dziesięć dni później huta wznowiła pełny cykl produkcyjny. Jak podkreślił cytowany prezes Huty Częstochowa Adrian Sienicki, rynek ponownie zainteresował się jej produktami, a zakład znów pracuje stabilnie.

Huta Częstochowa korzysta z elektrycznego pieca łukowego i wytapia stal z krajowego złomu, opierając produkcję na własnych półwyrobach. Zwiększa to niezależność surowcową huty i pozwala utrzymać stabilność dostaw.

“Teraz skupiamy się na stabilizacji produkcji i budowaniu pozycji rynkowej. Wróciliśmy do klientów z pełną ofertą. Realizujemy dostawy m.in. dla energetyki wiatrowej, w tym projektów offshore, dla przemysłu konstrukcyjnego, produkujemy blachy głębokotłoczone oraz wyroby podwójnego zastosowania“ - wymienił Sienicki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.