Węglokoks buduje grupę kapitałową

Remag, Huta „Łabędy”, a może także Glinik – to firmy, którymi interesuje się katowicki Węglokoks w procesie budowy grupy kapitałowej.

– Nowa strategia katowickiego eksportera zakłada dywersyfikację działalności: wejście na rynek producentów maszyn i urządzeń górniczych, a może także komponentów wykorzystywanych przez zakłady przeróbki mechanicznej węgla. Kolejnym krokiem będzie wejście na giełdę – wyjaśnia Henryk Paszcza, przewodniczący rady nadzorczej spółki.

Pierwszym krokiem na drodze do budowy grupy kapitałowej ma być zakup Remagu. Ta państwowa spółka produkuje różnego rodzaju maszyny górnicze, w szczególności kombajny chodnikowe.

Marka jest znana i uznawana w świecie, m.in. i dlatego, że firma ma własne zaplecze produkcyjne, szeroki park maszynowy i wykwalifikowanych pracowników. Produkowane przez nią maszyny mogą być wykorzystane także przy budowie tuneli.

Proces prywatyzacji Remagu ruszył w listopadzie ubiegłego roku. Ministerstwo Skarbu Państwa zaprosiło wówczas do negocjacji o 85 proc. akcji kapitału zakładowego spółki.

Obecnie w wyścigu po Remag liczy się tylko dwóch graczy: spółka AB Consulting z Opola oraz katowicki eksporter węgla. Wbrew spekulacjom medialnym, Henryk Paszcza zaprzecza, że Węglokoks miałby się zająć importem węgla. Priorytetem działalności spółki pozostanie nadal eksport. W ubiegłym roku firma sprzedała za granicą 6,9 mln ton węgla, tegoroczne plany, budowane na podstawie zawartych kontraktów, mówią o 8,5 mln ton.

Ponadto Węglokoks posiada ponad 40 proc. akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego oraz 4,98 proc. akcji Polkomtela. Te ostatnie stanowią żelazną rezerwę spółki. Nieoficjalnie wiadomo, że wynik finansowy Węglokoksu za 2009 roku był dużo lepszy niż osiągnięty rok wcześniej. W związku z zakończeniem kadencji w spółce, trwa postępowanie kwalifikacyjne związane z wyłonieniem nowego zarządu. Proces ten został zawieszony do kolejnego posiedzenia rady nadzorczej, które odbędzie się 14 czerwca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.