Węgiel w cenie
Rekordy cenowe bije najlepszy węgiel koksujący. Nippon Steel, japoński koncern stalowy, i BHP Billiton, firma australisko-brytyjska, ustaliły swoją cenę dostaw na 300 dolarów – to o 210 proc. więcej niż rok temu.
Najdroższy jest węgiel koksujący, niezbędny dla przemysłu stalowego. Choć prognozy na ten i przyszły rok są dość ostrożne i mówią o 200 dolarach za tonę, to światowe kontrakty opiewają już nawet na 300 dolarów za tonę tego surowca.
Podczas, gdy ceny węgla na świecie szybują w górę, w Polsce wzrost cen jest dużo niższy. Już po podwyżkach o średnio 11 proc., tona czarnego złota kosztuje u nas średnio ok. 200 zł.
Przy niskich cenach w Polsce spółki nie są w stanie wypracować zysków, które pozwoliłyby wygospodarować 19 mld zł planowanych do 2015 r. na inwestycje. Co gorsza nie wykorzystują światowej koniunktury na węgiel, ograniczając eksport.
Nasze wydobycie spada (w 2007 r. było o 7 mln ton mniejsze niż w 2006 r.), tymczasem zapotrzebowanie elektrowni na paliwo nie maleje (90 proc. energii w Polsce wytwarza się z węgla, w tym 65 proc. z kamiennego).
- Bez zabezpieczenia dostaw paliw stałych nie ma szans na pokrycie rosnącego zapotrzebowania na energię – uważa Janusz Steinhoff, były minister gospodarki.
Po 17 latach restrukturyzacji, w której najważniejsza była likwidacja nierentownych kopalń i obniżanie zatrudnienia, okazuje się, że węgla może być za mało. Od 1989 r. liczba czynnych kopalń zmniejszyła się z 70 do 31. Wydobycie wyniosło w 2007 r. ok. 87 mln ton, co wobec 177,7 mln w 1989 r. oznacza spadek o 47 proc.