Cena tony węgla w portach ARA kształtuje się obecnie w okolicach 176 USD za tonę

1669024529 transport materialpartnera

fot: Materiał partnera

Polska Grupa Importowa Premium, dzięki swojej solidności i doświadczeniu na rynkach światowych, ma doskonałe referencje od swoich partnerów handlowych

fot: Materiał partnera

Cena węgla w portach ARA spada. W poniedziałek, 23 stycznia br., za tonę surowca płacono 176 dolarów, czyli prawie o połowę mniej niż w październiku u.br., kiedy na ten cel trzeba było wyłożyć 350 dolarów. I choć jest mało prawdopodobne, aby cena węgla wróciła do tego poziomu, to eksperci są zdania, że hossa na surowiec potrwa jeszcze dwa, a nawet trzy lata.

Zachodnie sankcje wobec Rosji w związku z jej agresją na Ukrainie utrzymają w tym roku wysokie ceny węgla, pomimo poprawy podaży, przewidują ekonomiści z australijskiej spółki węglowej Whitehaven. Podobnie sytuację widzą ekonomiści ze szwajcarskiego banku inwestycyjnego UBS, według których wysokie ceny węgla utrzymają się jeszcze przez dwa, trzy lata.

Przed wybuchem wojny na Ukrainie wiele krajów UE było uzależnionych od dostaw węgla z Rosji. Jednym z najbardziej zależnych były Niemcy, nawet w 50 proc. Jednak w związku z wybuchem wojny w Ukrainie UE zakazała importu węgla. Reorientacja Rosji na rynki wschodnie, takie jak Chiny, wywołała obawy przed przyszłymi niedoborami, a cena węgla gwałtownie wzrosła na całym świecie.

Dla australijskiego Whitehaven oznaczało to wzrost sprzedaży i sześciomiesięczny rekord średniej ceny sprzedaży węgla na poziomie 382 USD/t. I choć ciepła pogoda panująca na półkuli północnej przyczyniła się do znacznego spadku cen, to na całym świecie wciąż utrzymują się one na bardzo wysokim poziomie.

Cena tony węgla w portach ARA kształtuje się obecnie w okolicach 176 USD/t. Tymczasem jeszcze na początku grudnia cena kontraktowa była wyższa o prawie 100 USD/t. Jednak przed wybuchem wojny w Ukrainie ceny węgla kształtowały się na poziomie grubo poniżej 100 USD/t.

Ceny węgla są obecnie wspierane przez rosnący popyt ze strony Chin, które walczą o ponowne otwarcie gospodarki po pandemii, co oznacza wyższe zużycie energii. Ceny są zatem wspierane nie tylko w przypadku węgla, ale ogólnie surowców energetycznych. Cena ropy po spadku ponownie wzrosła powyżej 85 USD za baryłkę.

Ceny LNG w Azji są wyższe niż w Europie w oczekiwaniu na rosnący popyt od połowy tego roku. W zależności od rozwoju i tempa ożywienia chińskiej gospodarki może dojść do rywalizacji o dostawy surowców energetycznych między Europą a Azją, które z powodu ograniczonej podaży mogą podnieść  ceny. Zgodnie z przewidywaniami szwajcarskiego banku inwestycyjnego UBS, w przypadku węgla sytuacja może się zmienić już za trzy lata, kiedy oddanych zostanie wiele nowych eksportowych terminali LNG. Popyt na węgiel powinien wówczas spaść.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chiny podbijają polski rynek aut. Europejskie marki w odwrocie. A ty kupisz auto z Azji?

Chińskie marki samochodowe błyskawicznie zwiększają udział w polskim rynku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych, a w 2027 r. może to być już 20 proc. - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.