– napisał Pakiet.
Polskie firmy wydobywcze podniosły stawki za surowiec sprzedawany za granicą o ponad 8 procent w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku. Jednak w kraju średnia cena węgla nie wzrosła tak szybko i nikt nie spodziewa się, aby surowiec ten drożał w najbliższym czasie w ekspresowym tempie. Podwyżki jednak będą. Jak duże? Na to bardzo duży wpływ będzie miała sytuacja w energetyce.
Od stycznia do września tego roku, w porównaniu z analogicznym okresem 2006 r., ceny węgla sprzedawanego w kraju do celów energetycznych wzrosły o 1 procent. W tym samym czasie stawki za surowiec wysyłany na eksport wzrosły o około 18 procent. Jeżeli chodzi o węgiel koksujący, to przez dziewięć miesięcy tego roku ceny ukształtowały się na poziomie o około 6 procent wyższym niż w tym samym okresie 2006 roku.
Co się dzieje na świecie
Zmniejszają się dostawy węgla kamiennego od jego głównych producentów. Jednocześnie utrzymuje się duże zapotrzebowaniu na ten surowiec w rejonie Azji. Wynika ono przede wszystkim z dynamicznego rozwoju gospodarek Indii i Chin. Co więcej, na świecie następuje duży wzrost stawek, które trzeba płacić za przewóz surowca. Efekt jest taki, że od lipca następuje dynamiczny wzrost cen węgla na rynku międzynarodowym.
Na wzrost cen na międzynarodowym rynku węgla kamiennego wpłynęło również ożywienie popytu zgłaszanego przez odbiorców europejskich. Sytuację taką można było zaobserwować w połowie września, kiedy w krajach Starego Kontynentu wzrosło zainteresowanie dostawami na 2008 rok. W sytuacji bardzo ograniczonej podaży węgla w rejonie Azji - Pacyfiku, jak również niewielkiej dostępności węgla z Republiki Południowej Afryki, Kolumbii oraz Rosji, w trzecim tygodniu września indeks węglowy (mierzący cenę dla bieżących transakcji, obejmujący koszt surowca, ubezpieczenie i koszt jego transportu) w portach Europy Zachodniej wzrósł do poziomu 93,36 dolarów za tonę węgla. Jeszcze na początku tego roku wynosił on około 70 USD/t.
Cena węgla kierowanego z naszego kraju za granicę wynosiła średnio w pierwszych trzech kwartałach tego roku 204 złote za tonę. W porównaniu z analogicznym okresem 2006 roku oznacza to wzrost o ponad 15 zł/t, czyli o 8,1 procent. Ale do innych krajów, głównie do Unii Europejskiej, wysyłamy tylko około 15 procent krajowego wydobycia. Reszta sprzedawana jest w Polsce. A na tym rynku ceny nie wzrosły tak mocno. Trudno też spodziewać się, aby mogły w najbliższym okresie mocno zwyżkować.
Trzeba porozmawiać z energetyką
Największą część wydobywanego w kraju węgla kamiennego zużywa polska energetyka i ciepłownictwo. 95 procent energii elektrycznej wytwarza się w naszym kraju właśnie z tego surowca. Dlatego też spółki węglowe przymierzają się do tego, aby wynegocjować z wytwórcami podwyżki już od początku przyszłego roku. Spekuluje się, że najwięksi producenci surowca chcieliby podnieść swoje stawki nawet o 15 procent. Nawet związki zawodowe z tego sektora górniczego narzekają, że ich spółki pośrednio dotują energetykę i że powinno się to szybko zmienić.
Sprawa jednak nie jest prosta. Nadal nie wiadomo, jak ukształtują się ceny energii elektrycznej w Polsce w 2008 roku. Niedawno Urząd Regulacji Energetyki wydał decyzję o zniesieniu obowiązku przedstawiania przez spółki handlujące elektrycznością do zatwierdzenia przez ten urząd. Z branży od razu podniosły się głosy, że firmy energetyczne poczują się jak \"spuszczone ze smyczy\" i wykorzystają tę okazję do podwyżek oferowanych przez siebie cen o 10-15 procent już od pierwszego stycznia 2008 r. Zwłaszcza że - jak bardzo często przypominają prezesi największych firm energetycznych oraz przedstawiciele rządu - polskie elektrownie potrzebują pieniędzy na inwestycje w odtwarzanie starych i rozwój nowych mocy wytwórczych.
Zamieszanie trwa, ceny to niewiadoma
Nowy premier Donald Tusk ma wygłosić swoje exposé 23 listopada. Do tego czasu potrwają zmiany kadrowe i spore zamieszanie w energetyce. Dlatego jeszcze co najmniej kilka tygodni trzeba poczekać na ustabilizowanie się sytuacji w sektorze i objęcie rządów przez nową ekipę. Dopiero wtedy wszyscy będą dokładnie wiedzieć, jak mają ukształtować się ceny energii. Wtedy też będzie wiadomo, jakie stawki za węgiel kamienny uda się wynegocjować kopalniom z ich największymi odbiorcami.
Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy
Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.