Wdowy po górnikach walczą o dożywotnie emerytury po mężach

Halemba akcja2 BK

fot: Bogdan Kułakowski

Do Sejmu wpłynął projekt ustawy przyznającej dożywotnie emerytury wdowom po górnikach, którzy zginęli w kopalniach <i>(na zdjęciu rodziny w cechowni po katastrofie w „Halembie”)</i>

fot: Bogdan Kułakowski

Za trzy miesiące w Sejmie po raz pierwszy będzie czytany poselski projekt ustawy przyznającej dożywotnie emerytury wdowom, których mężowie zginęli w kopalniach. Kobiety walczą o to od kilku lat.

Pierwszy projekt tej ustawy przygotowywał były poseł Rajmund Moric, ale przed upływem swoje kadencji sejmowej nie zdołał go złożyć. Skuteczniejsza w przygotowaniu projekt aktu legislacyjnego okazała się poseł Izabela Kloc (PiS). Do przyjęcia ustawy droga jeszcze daleka.

- Byłyśmy i pisałyśmy wszędzie. Pani poseł Kloc obiecała nam pomóc. Projekt ustawy jest gotowy, wiemy kiedy będzie rozpatrywany, ale niepokoimy się o wynik głosowania posłów. Wiele osób i instytucji twierdzi, że emerytury dożywotnie dla wdów byłyby łamaniem konstytucyjnej zasady równoprawności, ponieważ inne grupy zawodowe takiego świadczenia nie mają. Ale to nie jest prawda. Dożywotnie renty otrzymują przecież wdowy po żołnierzach. Będziemy się modliły o pozytywny wynik głosowania poselskiego nad tą ustawą. Pojedziemy na pielgrzymką do Ziemi Świętej - powiedziała nettg.pl Beata Klon, której mąż zginął w 1999 roku w byłej kopalni \"Kleofas\".

Zasadność dożywotnich emerytur dla wdów po górnikach kwestionuje ZUS, Polska Konfederacja Pracodawców Lewiatan. Projekt ustawy (zobacz druk nr 2024 w formacie pdf.) wzbudza negatywne opinie prawników. Zdesperowane kobiety nie chcą jednak żyć na garnuszku swoich dorosłych dzieci. Przypominają, że panie które kiedyś pracowały mają prawo do rent po mężach, a wdowy na to szans pozbawiono reformą systemu emerytalnego w 1999 roku. Wcześniej były uprawnione do takich świadczeń. Dlatego zapowiadają, że odwołają się do Trybunału w Strasburgu.

W 2006 roku \"Trybuna Górnicza\" po raz pierwszy pisała o grupie kobiet, które po śmiertelnym wypadku męża znalazły się w beznadziejnej sytuacji. Z powodów rodzinnych nie mogły podjąć pracy, a po odchowaniu dzieci traciły renty po mężach, ponieważ nie spełniały kryterium wieku uprawniającego do świadczeń. Już wtedy, niektóre były na utrzymaniu swoich dorosłych synów czy córek. Po katastrofie w kopalni \"Halemba\" (zginęło wtedy 21 górników) cała Polska zamarła z przerażenia ogromem ludzkiej tragedii podczas tylko jednej szychty. Uświadomiono sobie, że co roku przybywa sierot i wdów, ponieważ w kopalniach choć nakłady na bezpieczeństwo są coraz większe ciągle zdarzają się wypadki, w tym śmiertelne. I nie da się tego niebezpieczeństwa wyeliminować.

Rząd Jarosława Kaczyńskiego dał wdowom po górnikach światełko nadziei. W 2007 roku głośna była akcja dożywotnich rent specjalnych dla rodzin ofiar śmiertelnych wypadków w kopalniach, do których doszło w ostatnich 26 latach. Wnioski można było składać za pośrednictwem Wydziału Polityki Społecznej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Po rozpatrzeniu Kancelarii Prezesa Rady Ministra 283 zgłoszeń zapadła decyzja o przyznaniu 40 rent, w większości z nich dla wdów.

Renta specjalna (tzw. premiera) jest świadczeniem niezależnym od ZUS, czyli wnioskodawcy nie muszą spełniać kryteriów ustawowych dotyczących stażu pracy, wieku itd. Przyznanie takich specjalnych świadczeń pieniężnych jest możliwe na podstawie art. 82 ustawy z dnia z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 z późn. zm.). Renty specjalne przyznane przez premiera są w różnej wysokości. Wdowy otrzymały od 1000 do 1500 zł miesięcznie. Sieroty po górnikach od 800 do 1100 zł. W przypadku dzieci świadczenie będzie wypłacane przeważnie do 25 roku ich życia, do ukończenia przez nie studiów. Wyjątkiem od tej reguły mogą być szczególne sytuacje zdrowotne lub losowe (np. przewlekła choroba, niepełnosprawność), które powodują, że pomoc jest niezbędna także osobom znacznie starszym.

Wdowy po górnikach nie chcą wyciągać ręki po renty specjalne, uzależnione od sytuacji rodzinnej i dochodowej. A to są priorytety przy wydaniu pozytywnej decyzji o takich świadczeniach. Po katastrofie w \"Halembie\" dochód w rodzinach ubiegających się o renty specjalne wahał się od 500 zł do kilku tysięcy zł na osobę. Mówiono wówczas, że niektóre panie wyszły drugi raz za mąż lub mają partnera życiowego i ich sytuacja materialna jest lepsza niż samotnych, niepracujących matek, wychowujących niekiedy kilkoro dzieci. Wdowy uważają takie opinie za demagogiczne i chcą by życie górników było tak samo cenne jak żołnierzy.

Czytaj także:
Bogdan Ćwięk: Fundacja Rodzin Górniczych wspiera wdowy 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Więcej pieniędzy na renty wdowie

W czwartek Senat opowiedział się za przyjęciem bez poprawek nowelizacji tegorocznej ustawy okołobudżetowej, która ma umożliwić przekazanie dodatkowych środków - maksymalnie 1 mld zł - na wypłatę renty wdowiej przez KRUS. Ustawa trafi teraz do prezydenta do podpisu.

Bez poprawek do noweli Prawa energetycznego ws. usprawnienia systemu informacji o rynku energii

Senat przyjął w czwartek bez poprawek nowelizację ustawy, która wprowadza m.in. obowiązek opracowania planów działania na wypadek zdarzeń zakłócających działanie systemów informacyjnych, związanych z centralnym systemem informacji rynku energii.

Prawie 8,9 mld zł przeterminowanego zadłużenia w przemyśle

Zadłużenie polskich firm przemysłowych wzrosło w ciągu roku o 17,7 proc. i na koniec lipca 2026 r. sięgnęło 8,86 mld zł, podczas gdy liczba przedsiębiorstw z zaległościami praktycznie się nie zmieniła - wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK.

Nowe Ekopracownie w województwie śląskim. Uczniowie będą uczyć się ekologii w praktyce

W kolejnych szkołach województwa śląskiego otwarto Zielone Pracownie i Ekopracownie pod chmurką. Dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach uczniowie z Sośnicowic, Mikołowa, Żywca i Raciborza zyskali nowe miejsca do nauki przyrody, ekologii i geografii poprzez doświadczenie.