Wciąż niewystarczające egzekwowanie przepisów antysmogowych

fot: Krystian Krawczyk

Od 1 kwietnia zmienia się sposób rozliczania dla nowych prosumentów; nie będą oni rozliczani ilościowo z wyprodukowanej energii, a będą ją sprzedawali

fot: Krystian Krawczyk

Wiele gmin woj. śląskiego wciąż niewystarczająco egzekwuje przepisy antysmogowe: truciciele zbyt łatwo mogą uniknąć odpowiedzialności za spalanie odpadów lub używanie kotła niezgodnego z przepisami - wynika z raportu Polskiego Alarmu Smogowego na podstawie badań w gminach.

Jak zaznaczył koordynator Polskiego Alarmu Smogowego (PAS) w woj. śląskim Emil Nagalewski, wnioski pochodzą z danych nt. działań kontrolnych w 2022 r. zebranych przez PAS w 166 gminach woj. śląskiego. Dane pozyskano w drodze dostępu do informacji publicznej. Odpowiedzi nie udzielili urzędnicy jednej gminy w regionie.

- Wnioski są dalekie od optymizmu - zaznaczył Nagalewski. Jak przypomniał, zgodnie z obowiązującą w woj. śląskim od sześciu lat uchwałą antysmogową w 2022 r. weszły w życie ograniczenia, które miały wyeliminować najstarsze pozaklasowe kotły.

- Uchwała obejmuje teren całego województwa i w założeniach powinna być z równą mocą egzekwowana w każdej gminie. Badanie PAS pokazało, że założenia rozmijają się z rzeczywistością, a stan egzekucji przepisów antysmogowych pozostawia wiele do życzenia - podkreślił koordynator PAS.

Wskazał, że największy wpływ na liczbę kontroli, ich skuteczność i karanie sprawców wykroczeń ma obecność straży gminnej. W gminach ze strażą w 2022 r. przeprowadzono ponad 6-krotnie więcej kontroli, niż w gminach bez straży. Tam, gdzie nie ma strażników, mieszkańcy bardzo rzadko zgłaszają spalanie odpadów czy łamanie przepisów uchwały antysmogowej. 95 proc. takich zgłoszeń miało miejsce w gminach ze strażą.

W ocenie PAS wynika to z postrzegania straży jako instytucji, do której można zwracać się w takich sytuacjach. Brak straży to z kolei brak wiedzy o tym, komu zgłaszać naruszenia. Zawiadomienia o naruszeniach dominują w godzinach wieczornych, tymczasem większość gmin bez straży nie prowadzi kontroli poza godzinami pracy urzędów.

- Dodatkowo w gminach bez straży, które zbadano w 2021 r. i w 2022 r., liczba kontroli spadła rok do roku o 45 proc. Zdaniem PAS postępująca dzięki uchwale antysmogowej eliminacja kopciuchów, nie wyjaśnia tak dużego spadku. Być może uwidocznił się w ten sposób wpływ polityków usprawiedliwiających spalanie odpadów - ocenił Nagalewski.

Kontrolujący niechętnie stosują też sankcje. W miastach na prawach powiatu ukaranie mandatem lub skierowanie sprawy do sądu spotyka sprawców 53 proc. wykroczeń. W powiatach ziemskich mandat w przypadku 29 proc. wykroczeń. Brak sankcji jest szczególnie wyraźny w gminach bez straży. O ile średnia liczba mandatów i spraw na gminę ze strażą wynosi 22, dla gmin bez straży to mniej, niż jeden.

PAS akcentuje, że chociaż wysokość mandatu może wynosić nawet 500 zł, rzadko zdarzają się takie kary. Średnia wysokość mandatu to 207 zł. Grzywny nakładane przez sądy są wyższe - na 72 takie przypadki średnio było to 480 zł, choć np. średnia dla grzywien wymierzanych sprawcom wykroczeń w Gliwicach wyniosła 786 zł.

Najwięcej kontroli w 2022 r. przeprowadzono w Rybniku - 3905, powiecie wodzisławskim - 1581 kontroli oraz Gliwicach - 1479 kontroli. Biorąc pod uwagę liczbę kontroli w odniesieniu do liczby budynków jednorodzinnych, najintensywniej kontrole prowadzono w Chorzowie (sprawdzono tam co drugi taki budynek), Rybniku (co piąty), Gliwice (14 proc.), Jastrzębie-Zdrój (13 proc.), Świętochłowice i powiat bieruńsko-lędziński (po 11).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.