fot: Krystian Krawczyk
Proboszczowi parafii św. Klemensa Papieża i Męczennika z Zawoi czarny kolor węglowej rzeźby, daru górników nie przeszkadzał.
fot: Krystian Krawczyk
Jeszcze pół roku do Barbórki, a już głośno wokół św. Barbary. A to za sprawą proboszcza podbędzińskiej parafii, który darowaną rzeźbę patronki górników przemalował na złoto, bo czerń węgla, z którego ją wykonano, nie... pasowała do wystroju kościoła. W Psarach jedni mówią, że proboszcz nic złego nie uczynił. Inni, że nie powinien ozłacać św. Barbary.
120-centymetrową figurę artysta wyrzeźbił w bryle węgla z podkładów nieistniejącej już kopalni Grodziec (k. Będzina). Trafiła do kościoła pw. Piotra i Pawła, jako dar ufundowany przez psarskich górników.
Oczywiście najbardziej oburzeni metamorfozą św. Barbary są górnicy. Dla nich bowiem był to nie tylko posąg patronki, ale i wspomnienie po zamkniętej kopalni. Wspomnienie przykryło złoto, pozostała jeno figura.
Proboszcz parafii, ks. Jan Piekarski Dziennikowi Zachodniemu wyjaśnia, dlaczego święta jest złota, choć z początku była czarna. Ksiądz nie podziela oburzenia części psarskiej społeczności. Dodaje, że zmianę koncepcji artystycznej konsultował z diecezjalnym konserwatorem zabytków...
- Chodziło mi tylko i wyłącznie o względy estetyczne, tak by figurka pasowała do wystroju kościoła...
Podobno zbulwersowani mieszkańcy mają iść ze skargą do biskupa sosnowieckiego. A jeśli hierarcha każe ks. Piekarskiemu świętą na powrót uczynić czarną? A jeśli ktoś z parafii uświadomi sobie, że św. Barbara z Nikomedii nie tylko patronką górników, ale również... więźniów? Bo w całym tym zamieszaniu jest i pozytywna strona rzeczywistości: będzie można dokładnie dowiedzieć się kim była święta męczennica, którą ksiądz proboszcz wolał widzieć w złocie niż w czerni.
Nie wiadomo, kiedy urodziła się. Wiadomo, że została ścięta 4 grudnia 305 r. w Nikomedii (Egipt), bo nie chciała wyrzec się wiary chrześcijańskiej. Na ołtarze została wyniesiona za papieża Grzegorza I (590-604 r.). W Polsce pierwsze zapisy o jej świętości (a tym samym przyczynki do adoracji świętej) znajdujemy w modlitewniku córki Mieszka II - Gertrudy (pocz. XI wieku).
W ikonografii św. Barbara przedstawiana jest w długiej tunice i w płaszczu, z koroną na głowie, niekiedy w czepku. W ręku trzyma kielich i hostię, bo wg legendy tuż przed śmiercią anioł przyniósł jej Komunię Świętą. Czasami ukazywana jest z wieżą, w której była więziona (wieża ma zwykle trzy okienka, które miały przypominać Barbarze prawdę o Trójcy Świętej), oraz z mieczem, od którego zginęła.
Św. Barbara jest, jest patronką dobrej śmierci i trudnej pracy, między innymi górników, hutników, kamieniarzy, marynarzy, rybaków, żołnierzy,, więźniów... Św. Barbara jest również patronką Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Obok obok Matki Boskiej Piekarskiej i św. Jacka, główną patronką archidiecezji katowickiej.
Nic nie jest powiedziane, że figura św. Barbary nie może być złota. Po co jednak, skoro ktoś ją przedstawił w czerni? Rodzi się teraz pytanie: po co ją teraz odzierać ze złoceń? Chyba tylko dlatego, by nie komuś taka figura nie kojarzyła się ze złotym cielcem z Biblii..