Warszawa: o dostawach gazu do Polski...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wicepremier wyjaśnił, że Polska nie likwiduje energetyki weglowej dlatego, że ma duże zasoby węgla

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nawet jeśli Rosjanie zakręcą kurek z gazem Ukrainie, to w dalszym ciągu będzie on płynął przez ten kraj do Słowacji, Polski czy innych krajów - powiedział w poniedziałek (2 czerwca) wicepremier Janusz Piechociński.

Gazprom potwierdził w poniedziałek, że otrzymał od Ukrainy pierwszą transzę opłat za gaz. Poinformował, że przeniósł o tydzień, na 9 czerwca, ewentualne wprowadzenie systemu przedpłat za gaz dla Ukrainy. Wydłuża to czas na możliwe rozwiązanie gazowego sporu.

Rozmowy w tej sprawie mają być kontynuowane w poniedziałek w Brukseli przez przedstawicieli Rosji, Ukrainy i Unii Europejskiej. Tematem ma być cena gazu dostarczonego na Ukrainę w kwietniu i maju (Kijów kontestuje ceny, które Moskwa znacznie podniosła), a także sprawa przyszłych dostaw. Od uiszczenia przez Ukrainę części jej zadłużenia, wynoszącego kilka miliardów dolarów, Rosja uzależniała kontynuowanie w poniedziałek rozmów w sprawie sporu o płatności gazowe.

- Wydaje się, że to będzie dłuższy "serial". (...) Wchodzimy w okres niepewności nie tylko w rosyjsko-ukraińskich relacjach gazowych. To nie jest tylko kwestia płatności. To jest kwestia pewnych mechanizmów - powiedział dziennikarzom szef resortu gospodarki.

Ocenił, że "Polska świetnie wyciągnęła wnioski z poprzedniego kryzysu (gazowego - PAP) w relacjach Gazprom-Naftohaz. Rozbudowaliśmy blisko tysiąc kilometrów gazociągów. Mamy w budowie gazoterminal, nowe połączenia; zbudowaliśmy rewers. W związku z tym, gdyby nastąpiły zakłócenia (w dostawach gazu - PAP) przez Ukrainę, jesteśmy bezpieczni. Nie ma dzisiaj zagrożeń w dostawach między Rosją, Polską i Niemcami" - podkreślił.

- W mojej ocenie, nawet jak dojdzie do ograniczenia dostaw gazu dla Ukrainy, to trzeba bardzo dokładnie czytać, co rosyjski partner mówi publicznie. (Rosja - PAP) chce doprowadzić do sytuacji, kiedy to kraje odbiorcy rosyjskiego gazu tranzytowego przez Ukrainę, zmienią swoją sympatię do rządu władającego w Kijowie i będą dodatkowo tworzyły presję na szybsze spłacenie różnie wycenianego długu między Naftohazem a Gazpromem - zaznaczył wicepremier.

Dlatego - jak podkreślił - nawet jeśli Rosjanie zakręcą kurek z gazem dla Ukrainy, to w dalszym ciągu będzie on płynął przez ten kraj do Słowacji, Polski i innych krajów.

Jak mówił, "nasze inicjatywy budowania solidarności unii energetycznej, gazowej, to nie jest tylko czcza demagogia, czy prosty PR-owski chwyt na wybory europejskie".

- To musi być jeden z najważniejszych polskich priorytetów na każdy kolejny miesiąc.

Piechociński uważa, że terminal LNG i gazoport w Świnoujściu powinien być nie tylko mechanizmem bezpieczeństwa dla polskiego systemu energetycznego, ale też zapasowym kołem ratunkowym dla całego basenu Morza Bałtyckiego na czas zagrożeń dostaw gazu z kierunku wschodniego.

Zapowiedział, że w najbliższym czasie ma spotkać się w Berlinie z wicekanclerzem, ministrem gospodarki i energetyki Niemiec Sigmarem Gabrielem. Podkreślił, że Niemcy rozważają budowę własnego terminalu gazowego.

- Zamierzam zaproponować, by niemieckie potrzeby mogły być także realizowane poprzez polski terminal i gazoport. (...) Na polsko-niemieckich gazociągach jest możliwość przesyłania (gazu - PAP) w obu kierunkach. Na tym - nie ukrywam - chcę bardzo solidnie zarobić - oświadczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.