Warmińsko-mazurskie: marszałek przeciwny farmom wiatrowych

fot: ARC

Według informacji PSEW energetyka wiatrowa w Polsce nadal znajduje się we wczesnej fazie rozwoju

fot: ARC

Marszałek woj. warmińsko-mazurskiego sprzeciwia się masowemu stawianiu w regionie farm wiatrowych, uważa, że psują one wyjątkowy krajobraz regionu. W czwartek (19 grudnia) marszałek wysłał w tej sprawie apel do samorządowców i mediów w regionie.

"Szybki rozwój energetyki wiatrowej na Warmii i Mazurach stanowi zagrożenie dla unikalnego w skali europejskiej bogactwa ziemi, jezior i lasów. Jesteśmy blisko roztrwonienia dóbr natury naszego regionu z powodu niekontrolowanej i bezplanowej ekspansji tych inwestycji" - napisał marszałek woj. warmińsko-mazurskiego Jacek Protas w przesłanym we czwartek PAP apelu. Podobne w treści pismo przesłał także samorządowcom i radnym w całym regionie.

W rozmowie z PAP marszałek Protas powiedział, że do napisania apelu, w którym prosi, by nie stawiano masowo w regionie wiatraków skłoniło go to, że wiele rad gmin głosuje w tym okresie uchwały związane z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. To właśnie w tych dokumentach określa się lokalizacje farm wiatrowych. Protas przyznał, że uchwały takie podejmują w najbliższym czasie m.in. radni Giżycka, Miłek czy Lidzbarka Warmińskiego.

W przesłanym PAP apelu Protas przyznał, że obecnie prowadzonych jest 230 postępowań "o wydanie decyzji środowiskowych na budowę elektrowni wiatrowych na Warmii i Mazurach".

"Jeśli dojdzie do ich realizacji, krajobraz regionu zmieni się po ustawieniu 1100 wiatraków. Ich gęsta sieć na wiele lat zaburzy ład przestrzenny i krajobraz najpiękniejszego zakątka Polski i bezcennej enklawy ekologicznej Europy" - uważa marszałek warmińsko-mazurskiego. Przypomniał, że "siłownie wiatrowe mają wpływ na środowisko życia i rodzimej awifauny (ogół gatunków ptaków zamieszkujących określony obszar geograficzny lub rodzaj środowiska - PAP). Hałas szkodzi zdrowiu ludzi, pod śmigłami wiatraków masowo giną ptaki, a to zaledwie część skutków oddziaływania na otoczenie" - napisał w swoim apelu marszałek i poprosił samorządowców, by decyzje o lokowaniu farm wiatrowych podejmowali mając na względzie wspólne dobro.

W rozmowie z PAP Protas doprecyzował, że nie "potępia z góry wszystkich tego typu inwestycji".

- Chodzi o to, by wiatraki stawały w miejscach, których nie zeszpecą. Na pewno takimi miejscami nie są np. Wielkie Jeziora Mazurskie - podkreślił Protas, który w swoim pisemnym apelu poprosił lokalnych samorządowców, by unikali "krótkowzrocznych wizji szybkich korzyści majątkowych, których długofalowe skutki doprowadzą do trwałej destrukcji poziomu życia ludzi i utraty bogactwa regionu".

Tym samym Protas uczynił aluzję do argumentów samorządowców, którzy lokując na swoim terenie wiatraki mówią, że podatki od właścicieli farm zasilają lokalne budżety znacznymi kwotami.

Budowanie na Warmii i Mazurach farm wiatrowych od dawna wzbudza kontrowersje, przede wszystkim z powodu niszczenia przez wysokie wiatraki bezcennego krajobrazu. Inwestorzy planują m.in. ustawienie wiatraków w sąsiedztwie bazyliki w Świętej Lipce czy nad brzegami Wielkich Jezior. Już teraz żeglujący po Niegocinie w oddali widzą wiatraki.

Z powodu protestów mieszkańców kilka rad gmin w regionie, m.in. w Dobrym Mieście i Wydminach, podjęło uchwały o tym, by farmy wiatrowe stały w odległości co najmniej 3 km od domów, co w praktyce blokuje tego rodzaju inwestycje w tych gminach.

Inne gminy wciąż zabiegają o farmy wiatrowe. Rzecznik prasowa wojewody warmińsko-mazurskiego Edyta Wrotek poinformowała PAP, że w ostatnich dniach wojewoda stwierdził nieważność uchwały rady gminy w Świętajnie "w sprawie wyznaczenia kierunków rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii". Przed miesiącem radni tej gminy zgodzili się w uchwale, by w ich gminie stanęły wiatraki wytwarzające energię o mocy przekraczającej 100 kW. Wojewoda zakwestionował tę uchwałę z powodu błędów prawnych, jakie zawierała.

Najwięcej wiatraków na Warmii i Mazurach stoi w gminach Kisielice i Korsze. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.