Waluty: lekkie umocnienie złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

USD/PLN powinien powrócić w okolice poziomu 4,0

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czwartkowa (15 sierpnia) sesja przynosi umocnienie złotego się wobec głównych walut, co analitycy przypisują m.in. danym z USA, w wyniku których słabnie dolar. Ok. 17. za euro trzeba było zapłacić 4,32 zł, za dolara 3,84 zł, za franka 3,95 zł, a za funta 5,07 zł.

Rafał Sadoch z DM mBanku zwraca uwagę, że drugi dzień z rzędu złoty znajdował się wśród najmocniej zyskujących walut krajów emerging markets (rynków wschodzących - PAP) w stosunku do dolara amerykańskiego.

"Tym samym stopniowo materializuje się scenariusz umocnienia złotego w kierunku 4.30 w przypadku pary EUR/PLN przed zaplanowanymi na przyszłą środę posiedzeniami amerykańskiej Rezerwy Federalnej oraz Banku Japonii, które jeśli podejmą decyzje zgodne z oczekiwaniami rynkowymi, będzie to oddziaływać to w kierunku napływu kapitału do krajów z rynków wschodzących. Aprecjacja polskiej waluty nasiliła się w godzinach popołudniowych wraz z otwarciem giełd w USA, które nieśmiałe odbijają po wczorajszych spadkach" - komentuje Sadoch.

Przypomina, że w czwartek zakończyły się posiedzenia Szwajcarskiego Banku Narodowego oraz Banku Anglii.

"Nic nie zapowiada aby ten pierwszy zmienił w najbliższym czasie swoją politykę, w dalszym ciągu będzie próbował osłabić franka interwencjami walutowymi. Zmiany stóp procentowych są natomiast mało prawdopodobnym scenariuszem, co sugeruje, że notowania CHF/PLN będą kształtować się w obserwowanym w ostatnim czasie przedziale 3.80-4.10" - uważa analityk mBanku.

"Bank Anglii nie wyklucza jednak dalszych cięć stóp procentowych i poluzowania polityki pieniężnej na skutek spowolnienia gospodarki po rozpoczęciu procesu wyjścia z UE. W związku z tym prawdopodobny wydaje się scenariusz trwałego zejścia notowań funta poniżej poziomu 5 zł w dalszej części roku" - dodaje.

Konrad Ryczko z DM BOŚ podkreśla, że w czwartek "lokalnie PLN osiągnął najmocniejsze poziomy od tygodnia (m.in. na EUR/PLN)".

"Skala wzrostu oscylowała blisko 0,4 proc., gdzie wyjątek stanowiło ponownie zestawienie z brytyjskim funtem, który pozostawał pod presją na szerokim rynku. W szerszym ujęciu wydaje się, iż PLN skorzystał z lekkiego odreagowania na rynkach bazowych, niemniej ryzyka związane z polityką monetarną m.in. FED utrzymują się" - komentuje Ryczko.

Jego zdaniem nie można jednak wykluczyć m.in. przerwania serii słabszych danych makro z USA. "Gdy dodamy do tego krajowe ryzyka, chwilowo usunięte na dalszy plan (m.in. kwestie budżetu), wyłania się nam układ w, którym trudno może być o mocniejszego PLN (poniżej 4,30 EUR/PLN)" - zaznacza analityk BOŚ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.