Walne KGHM zdominują sprawy kadrowe
– Jesteśmy zadowoleni z obecnej propozycji zarządu dotyczącej dywidendy z zysku za 2007 r. – powtarza w rozmowie z „Rz” Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu.
Początkowo spółka miała wypłacić dywidendę w wysokości 5,5 zł za akcję, czyli 1,1 mld zł (ubiegłoroczny zysk koncernu wyniósł 3,8 mld zł). Nowy zarząd, powołany 23 kwietnia 2008 r., zmienił w połowie maja rekomendację poprzednich władz KGHM, proponując wypłacić akcjonariuszom 1,8 mld zł, czyli 9 zł na akcję. Argumentem było przesunięcie inwestycji planowanych na 2008 r., głównie zwiększenia zaangażowania w Polkomtel poprzez odkupienie akcji od duńskiego TDC (KGHM kontroluje obecnie 20 proc. akcji operatora).
– Spodziewamy się, że dywidenda pozostanie na poziomie 9 zł za akcję. Nie ma przesłanek do znaczącej jej podwyżki – mówi „Rz” Andrzej Knigawka z ING Securities.
Na walnym upływa za to kadencja rady nadzorczej, do której obecni przedstawiciele Skarbu Państwa zostali powołani w lutym 2008 r. Stwarza to państwowemu akcjonariuszowi możliwość wymiany niektórych reprezentantów bez konieczności ich odwoływania. Choć Zdzisław Gawlik deklaruje, że skarb jest zadowolony ze swoich przedstawicieli w radzie, w spółce od kilku tygodni słychać opinie, że ze spółką może pożegnać się przewodniczący rady Marek Trawiński, a także członek RN Marzenna Weresa. Trawiński startuje w konkursie na prezesa PGE, zasiada też w radzie nadzorczej Polkomtelu.