Czwartkowa, 26 cerwca, sesja na Wall Street zakończyła się spadkami, gdyż inwestorzy zdecydowali się zrealizować zyski po wzrostowym rajdzie z ostatnich dni i serii historycznych szczytów głównych indeksów. Dzień przed kluczowym przemówieniem prezesa Fed jastrzębie z Rezerwy nalegają, by ograniczyć skup aktywów.
Dow Jones Industrial na zamknięciu zniżkował 0,54 proc., do 35 213,12 pkt.
S&P 500 na koniec dnia spadł o 0,58 proc., do 469,92 pkt.
Nasdaq Composite spadł o 0,64 proc. i zamknął sesję na poziomie 14 945,81 pkt.
W środę S&P 500 po raz pierwszy w historii przekroczył w ciągu dnia 4500 pkt i chociaż nie obronił tego poziomu na zamknięciu, to ustanowił kolejny rekord wszech czasów, podobnie jak Nasdaq (trzeci raz z rzędu).
Ze spółek, po zadowalających wynikach kwartalnych, zyskiwały akcje amerykańskiego giganta informatycznego Salesforce (ok. 5 proc.), producenta perfum Coty (nawet ponad 15 proc.).
Akcje komunikatora Zoom drożały nawet ok. 5 proc. po podwyżce rekomendacji przez Morgan Stanley, którego eksperci widzą przestrzeń do nawet 18-proc. wzrostu ceny waloru.
Najmocniej traciły akcje spółek paliwowych. Diamondback Energy spadł prawie 3 proc, Occidental Petroleum zniżkował ponad 2 proc., a APA Corp stracił 2,9 proc.
Zniżkowali też operatorzy linii wycieczkowców. Carnival, Royal Caribbean i Norwegian spadły po 3 proc.
W oczekiwaniu na piątkowe sympozjum bankierów centralnych w amerykańskim Jackson Hole, w trakcie którego przemówienie wygłosi prezes Rezerwy Federalnej J. Powell, jastrzębie z Fed rozniecają spekulacje, że Powell może zasygnalizować mocniej niż do tej pory konieczność ograniczenia programu skupu aktywów. Obecnie Fed skupuje aktywa za 120 mld USD miesięcznie.