Waldemar Mróz: Pomoc dla rodzin trwa
Zarząd KHW nie podzielił opinii dziennikarzy, że opieka nad rodzinami poszkodowanych i powiadomienie ich o śmierci najbliższych odbyło się w skandaliczny sposób. Zdaniem wiceprezesa Waldemara Mroza o 11.45, a więc w półtorej godziny po wypadku i kilkadziesiąt minut po przetransportowaniu pierwszych rannych na powierzchnię, uruchomiono punkt konsultacyjny i infolinię dla rodzin. Opiekę nad oczekującymi na informacje sprawowało 7 psychologów, w tym 5 zatrudnionych w Ośrodku Kryzysowym w Rudzie Śląskiej.
- Od godziny 13, co pół godziny rodziny informowane były o przebiegu akcji ratunkowej, dwie godziny później wywieszono listę szpitali wraz z nazwiskami znajdujących się w nich rannych – wyjaśnił Mróz.
Nazwiska dwunastu ofiar katastrofy zostały przekazane rodzinom o 21.30, pół godziny później w sali konferencyjnej odbyło się spotkanie, podczas którego każdej z rodzin przydzielono opiekuna.
- Pomoc materialna dla rodzin poszkodowanych udzielana będzie na bieżąco, w zależności od potrzeb. Niezależnie od tego Holding opracowuje długofalowy plan opieki.
Pytany o wysokość pomocy materialnej, Waldemar Mróz powiedział, że nie chce podawać kwot, ale prawdopodobnie wparcie będzie czterokrotnie większe niż pomoc zadeklarowana przez rząd.
Odnosząc się do zarzutu późnego zawiadomienia służb medycznych o wypadku, prezes Stanisław Gajos powiedział, że poszkodowani górnicy otrzymali pomoc zaraz po wyjeździe na powierzchnię, a wszystkie działania sztabu akcji można zanalizować na podstawie bilingów telefonicznych.