Waldemar Buda: Największym wyzwaniem dla rządu są ceny energii

fot: Krystian Krawczyk

Jednym z celów modyfikacji jest przystosowanie sieci do przesyłania energii z farm wiatrowych na morzu

fot: Krystian Krawczyk

- Musimy pamiętać o tym, by nie utrudniać działań Radzie Polityki Pieniężnej; nie możemy systemowo niwelować skutków podwyżek stóp procentowych - mówi w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną minister rozwoju Waldemar Buda.

Buda był także pytany, czy nie ma wrażenia, że sytuacja z KPO przypomina tę z Polskim Ładem, gdy wszyscy mieli być zadowoleni, a co chwilę wybuchają jakieś awantury.

- Absolutnie się z tym nie zgadzam. To miliardy złotych, które w 99 proc. bezsprzecznie służą Polsce. Co druga inwestycja, która się pojawi, będzie finansowana z Krajowego Planu Odbudowy - stwierdził minister.

Pytany, co w kwestii KPO z jego punktu widzenia w tej chwili będzie najważniejsze, Buda odpowiedział, że planowanie przestrzenne oraz tzw. ustawa 10H dotycząca budowy farm wiatrowych.

- W tej chwili pilotuje ją resort klimatu, ale jej podstawa została przygotowana w Ministerstwie Rozwoju. Bardzo ważne jest też mieszkalnictwo. Zgodnie z deklaracjami w KPO musimy w ciągu kilku lat wybudować kilkanaście tysięcy mieszkań o podwyższonym standardzie energetycznym. Takie niskoemisyjne perełki powstaną w całej Polsce. Budowy będą nadzorowały zapewne samorządy i to one zdecydują, kto zamieszka w tych domach. Zainteresowani otrzymają ok. 90 proc. dofinansowania via BGK - powiedział.

Na uwagę, że ustawa 10H od samego początku dzieli PiS, bo w końcu w poprzedniej kadencji to on ograniczył lądowe wiatraki, a ta ustawa cofa te zmiany, Buda stwierdził, że rochę koryguje, bo zostawia ogólną zasadę.

- Zakaz budowy wiatraków w odległości od zabudowań mniejszej niż dziesięciokrotność ich wysokości będzie obowiązywał. Ale gmina będzie mogła podjąć decyzję o zmniejszeniu tego dystansu do 500 m, czyli podejść do tej kwestii elastycznie. Tu będzie konieczna ocena wpływu instalacji na środowisko i otoczenie - powiedział, dodając, że wierzy, iż w Sejmie będzie wsparcie dla tego rozwiązania.

Pytany, co jego zdaniem jest obecnie z punktu widzenia rządu największym wyzwaniem, Buda stwierdził, że na pewno ceny energii, o czym mówią wszystkie branże. - One mają różny udział w kosztach działalności - przy pracy biurowej to jakieś 20 proc., a przy produkcji to już nawet 89 proc. To wpływa na rentowność firmy i ceny jej produktów czy usług. Druga rzecz to zachowanie dobrej relacji między walką z inflacją a utrzymywaniem dynamiki rozwoju gospodarczego. Trzecia to koszty pieniądza. Rosnące stopy procentowe mocno schładzają gospodarkę. Widać to zwłaszcza w sektorach, które są bardzo uzależnione od kosztu pieniądza, jak budownictwo - powiedział.

Pytany, czy rząd myśli o nowej tarczy osłonowej dla biznesu, Buda zapewnił, że sytuacja jest na bieżąco analizowana. Dlatego nie chcę niczego przesądzać. Każda tarcza miała konkretny cel, np. ratowanie miejsc pracy. Musimy też pamiętać o tym, by nie utrudniać działań Radzie Polityki Pieniężnej. Nie możemy systemowo niwelować skutków podwyżek stóp procentowych - podkreślił minister.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Milion samochodów rocznie. Jest plan, jak pomóc polskiej motoryzacji

Powstała Strategia Transformacji Przemysłu Motoryzacyjnego w Polsce do 2035 roku.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.