Wałbrzyskie biedaszyby, czyli zabawa w złodziei i policjantów

1379319119 biedaszyby3 grzegorz walowski 1996

fot: Grzegorz Wałowski

W ciągu miesiąca w okolicach Wałbrzycha zasypywanych jest około 30 nielegalnych wyrobisk węgla

fot: Grzegorz Wałowski

Popularność wałbrzyskich biedaszybów osiąga zainteresowanie na poziomie krajowym. To, że miejscowe media informują o coraz większej skali tego zjawiska, można uznać, za normalne zainteresowanie się lokalnymi wydarzeniami.

Władze miasta uważają, że jest to problem marginalny, choć z coraz większym zaniepokojeniem na ten temat piszą również media krajowe, a nawet zagraniczne. Niezależnie jednak od ich oceny, stanowisko miejscowych władz wydaje się być uzasadnione. Mają one dużo poważniejsze kłopoty, jak skala bezrobocia, odbudowa infrastruktury, czy turystyki i powrotu do nowoczesnego przemysłu na tym terenie.

Jak informuje dziennik.wałbrzych.pl w ciągu miesiąca zasypywanych jest około 30 tego rodzaju nielegalnych wyrobisk (Biedaszyby w Wałbrzychu. Mamy konkretne dane. W ciągu miesiąca zasypano blisko 30 dziur – 30.09.2022).Początek formularza Koszt ich likwidacji jest niewielki, bo wynosi on około 7 tys. złotych miesięcznie. Pozornie nie ma kłopotu.

Wspomniany wałbrzyski dziennik pisze, że problem jest, bo z jednej strony brak jest węgla na skaldach opałowych, a z drugiej ten wydobywany z biedaszybów jest o połowę tańszy, a na dodatek według jego konsumentów jest doskonałej jakości.

Okazuje się, że ich zasypywanie jest nieskuteczne, bo wszystkie 30 zlikwidowane w ten sposób „dziury” już po kilku dniach wracały do swojej pierwotnej działalności.

Wałbrzyskie medium przy tej okazji przypomina dlaczego jest to działalność nielegalna. Powołuje się ono na art. 177 Ustawy prawo geologiczne i górnicze o treści: „Kto bez wymaganej koncesji lub bez zatwierdzonego projektu robót geologicznych lub z naruszeniem określonych w nich warunków wykonuje działalność w zakresie wydobywania kopalin ze złóż podlega karze aresztu lub grzywny”.

Portal nie rozwija dalej tego tematu, ale wydaje się, że powoływanie się w tej sprawie na wspomniany artykuł może być odczytane, jako nadużycie prawa, gdyż nie przedstawiono dowodów na to, że wyrobiska biedaszybów związane są z aktualnie udokumentowanymi na tym terenie złożami. Te formalnie ustalone złoża mają ściśle określone granice, ustalone na głębokościach kilkuset metrów, a wiadomo, że biedaszyby są znacznie płytsze.

Natomiast przestrzeganie wspomnianego prawa, jakkolwiek egzekwowane przez miejskie służby, w zasadzie nie są one do tego powołane. To samo prawo ustala, instytucję kontrolującą tego rodzaju nielegalne wydobycie, jakim jest Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach (WUG) i podległe mu terenowe Okręgowe Urzędy Górnicze (OUG). Nic nie słychać z tych urzędów, aby zajmowały się one tym. nielegalnym przecież wydobyciem węgla. Tego rodzaju wydobycie formalnie można zaliczyć do zbieractwa, które owszem może być też sformalizowane, ale nie do górnictwa mimo, że wykorzystana jest do tego wiedza górnicza, co nie jest przestępstwem z tytułu tego prawa.

Zatem ich nielegalność, być może wynika z całkiem innych przepisów administracyjnych i dlatego zajmują się tym służby porządkowe miasta. Te zaś działają, co tu dużo ukrywać, bardzo nieporadnie, na zasadzie zabawy w złodziei i policjantów. Dziś zlikwidowane biedaszyby, są jutro już znowu czynne, a służby porządkowe miasta mają kolejne zajęcie i tak w kółko.

Na ludzi zajmujących się tym procederem nakładane są mandaty w wysokości 500 zł. Co przy wydobyciu dziennym ok. 1 tony węgla aktualnie sprzedawanych po 1500 zł jest i tak opłacalne. Jak donoszą lokalne wiadomości otwarto nawet półoficjalne punkty skupu i dystrybucji tego węgla.

Zagrożeniem są jednak wypadki śmiertelne w tego rodzaju wyrobiskach. Nie dawno jeden z górników został tam przysypany ziemią. Zanim przybyło pogotowie zdołał się on wydostać i uciekł.

Refleksja z przebiegu wydarzeń związanych z biedaszybami jest niezbyt budująca, gdyż obie strony tego konfliktu nie dążą do jakiegokolwiek rozwiązania. Jest czymś oczywistym, że z propozycjami takimi winne wystąpić władze miasta. Nad tym musiałyby one dobrze popracować ze specjalistami z różnych dziedzin, co oczywiście obciążyło by budżet miasta. Chcąc uniknąć tego rodzaju kłopotów, wolą one siłowo rozprawiać się z biedaszybami, co nie trudno zgadnąć, że zakończy się zarówno ośmieszeniem tych władz, jak i kolejnymi tragediami ludzi wydobywających węgiel w wałbrzyskich biedaszybach.

Lepiej zatem uprawiać zabawę w złodziei i policjantów, gdyż wtedy widać, że staramy się coś z tym fantem zrobić, choć działania te przynoszą odwrotny skutek od zamierzonego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.