Wałbrzyski wątek afery hazardowej: Chlebowski sterował władzami ZK Victoria?
fot: PAP Paweł Kula
Zbigniew Chlebowski (PO) ma nadzieję, że ostatecznie Bruksela potwierdzi dobrą wiadomość w sprawie stoczni
fot: PAP Paweł Kula
Gazeta rozwija kolejne wątki ujawnionej na łamach w czwartek \"afery hazardowej\". Po opublikowaniu rozmów toczonych w specyficznym żargonie między posłem Chlebowskim a dwójką biznesmenów \"Rzeczpospolita\" dotarła do informatorów z Dolnego Śląska, którzy opisują, że \"w swoim mateczniku\" poseł PO od wielu lat miał opinię \"wszechmogącego\" i nie unikał protegowania rodziny i znajomych do posad w spółkach związanych ze Skarbem Państwa.
\"Anna Zalewska, posłanka PiS i inni politycy z regionu wałbrzyskiego zgodnie twierdzą, że Chlebowski kreował się na niezwykle wpływową osobę, która wszystko załatwi. (...) – Przecieraliśmy oczy ze zdumienia, widząc jego karierę, słysząc jego wypowiedzi, jego pryncypialne stanowisko, gdy PO rozprawiała się z senatorem Misiakiem – mówi Zalewska. – U siebie w okręgu kierował się innymi wartościami. Chciał uchodzić za takiego Zbigniewa Wszechmogącego, od którego wszystko zależy, który wszystko może załatwić wręcz na telefon \" - napisała \"Rzeczpospolita\".
Opinię tę potwierdza Dawid Jackiewicz, szef PiS na Dolnym Śląsku i były wiceminister skarbu.
Cytowana przez \"Rzeczpospolitą\" posłanka Zalewska utrzymuje, że Chlebowski uratował przed odwołaniem szefa Zakładów Koksowniczych Victoria, który miał odwdzięczyć sie zatrudnieniem w księgowości żony Chlebowskiego. Za zaufanego człowieka posła PO uchodzi też Tomasz Kurzawa, szef PO w pobliskich Świebodzicach, który w zeszłym roku otrzymał stanowisko wiceprezesa ZK Victoria - utworzone - jak pisze \"Rzeczpospolita\" - specjalnie dla niego.
\"Rzeczpospolita\" podaje, że Kurzawa został jednocześnie wiceprezesem IV-ligowego Górnika Wałbrzych i na tę drużynę piłkarską natychmiast spłynął deszcz pieniędzy ze spółek Skarbu Państwa. Wystarczyło, by Chlebowski wyraził gotowość zasiadania w Radzie Programowej klubu, choć w rozmowie z „Rzeczpospolitą” tłumaczył, iż poza tym nie miał pojęcia, co się dzieje u czwartoligowców.
\"A ci dostali pieniądze nie tylko z ZK Victoria, ale również od koncernu EnergiaPro. Dyrektor wałbrzyskiego oddziału spółki Skarbu Państwa również zasiadł we władzach klubu. Z kolei zainteresowanie pracami w Radzie Programowej wyraził świeżo upieczony prezes EnergiiPro Zygmunt Pietras, którego na to stanowisko przeforsował Chlebowski. – To widoczny efekt wielkich wpływów Chlebowskiego w spółkach Skarbu Państwa, szczególnie energetycznych – uważa poseł Dwid Jackiewicz.\"
\"– Rada nadzorcza ZK Victoria chciała wyrzucić Kurzawę za spowodowanie 38 mln zł strat na opcjach walutowych, ale wystarczyło, że jeden z członków rady powołał się na telefon od Chlebowskiego, że to spowoduje czystkę (...) i Kurzawa ostał się w zarządzie.\" - napisała sobotnia \"Rzeczpospolita\".