Wacław Czerkawski: Jesteśmy otwarci na szybkie procedowanie umowy społecznej

fot: Maciej Dorosiński

- Chciałbym, aby w umowie społecznej dla Śląska, którą mamy zawrzeć jeszcze w tym roku, znalazły się przede wszystkim te oczekiwane miejsca pracy - apeluje Wacław Czerkawski

fot: Maciej Dorosiński

- Do satysfakcji jest daleko, bo nie usłyszałem najważniejszej - przynajmniej dla mnie - odpowiedzi mówiącej o źródłach finansowania tej całej transformacji. My już słyszeliśmy o tym, jak powinno być i skąd powinny być te fundusze. Do konkretu jednak jest daleka droga - tak skomentował wtorkowe rozmowy na temat umowy społecznej dla górnictwa przewodniczący Rady OPZZ woj. śląskiego Wacław Czerkawski.

Związkowiec ostrzega też, że poza umową, branża ma swoje bieżące problemy, które nie rozwiązane mogą doprowadzić do wybuchu niekontrolowanego niepokoju społecznego.

 - Z ministra klimatu Michała Kurtyka biła siła spokoju i starał się odpowiadać na wszystkie pytania. Czasem była to droga okrężna, ale w sumie się udało. Na pewno minister uspokoił nas w kilku kwestiach. Wątpliwości dotyczyły m.in. daty obowiązywania Polityki Energetycznej Polski. Ona jest zapisana do 2040 r., a umowie społecznej jest mowa o roku 2049. Minister wyjaśnił, że ten dokument powstał, ani nie dziś, ani nie wczora, ale bodajże w 2018 r. i wtedy tak to zostało zapisane i zostało – relacjonował szef Rady OPZZ województwa śląskiego.

Dodał, że minister Kurtyka zapewnił, że zapisy umowy społecznej będą respektowane w PEP.

- Powiedział, że jest ona otwarta. Cytował jej końcowe wnioski i zapisy, w których jasno było to określone – powiedział przewodniczący Czerkawski.

- Minister Kurtyka odniósł się także do przejścia na zieloną energię, ale cały czas z zachowaniem – co powtarzał kilkukrotnie – energii na bazie węgla, dopóki nie będzie alternatywnych źródeł. Można to rozumieć wprost, że nie będziemy szybko likwidować kopalń, bo nie mamy nic w zamian, a elektrownia atomowa jest póki co na horyzoncie czasowym bardzo, bardzo daleko i mówi się o niej już od wielu lat, ale tylko się mówi – stwierdził przewodniczący.

Wacław Czerkawski przyznał, że strona społeczna jest otwarta na jak najszybsze procedowanie umowy społecznej, tym bardziej w kontekście aktualnych problemów.

- Jesteśmy pod presją czasu. Ona bierze się z bieżących problemów. My możemy gadać o PEP, czy o węglu do 2049 r., a w tym czasie dojdzie do upadłości takiej firmy jak Polska Grupa Górnicza. I to się stanie tu i teraz. W sytuacji, gdy nie będzie na wypłaty, będziemy mieli już niekontrolowany wybuch niepokojów społecznych. Gdy dojdzie do takiej sytuacji, mówienie o umowie społecznej zupełnie mija się z celem. Mamy świadomość tej presji – podsumował szef Rady OPZZ województwa śląskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa. 

Katowice planują budowę nowego węzła przesiadkowego w Podlesiu

Katowice rozpoczynają przygotowania do realizacji kolejnego elementu Katowickiego Systemu Zintegrowanych Węzłów Przesiadkowych. Tym razem planowana inwestycja dotyczy węzła „Podlesie”, który ma ułatwić mieszkańcom południowych dzielnic miasta codzienne podróże i zachęcić do częstszego korzystania z transportu publicznego.