W Zakopanem obradują o problemach koksownictwa
Jak co roku, pierwszy dzień obrad poświęcony był strategicznym problemom branży, w tym relacjom na światowym rynku koksu i perspektywom produkcji węgla koksowego w Polsce oraz podsumowaniu ubiegłorocznej sytuacji tego przemysłu. W trakcie dwóch kolejnych dni swoimi doświadczeniami podzielą się naukowcy i praktycy. Sesje wspierające poświęcone będą prowadzonym pracom badawczym i wdrożeniom, możliwościom modernizacji technologicznej oraz problemom dotyczącym codziennej aktywności przemysłu koksowniczego.
Jak wskazuje Marek Ściążko, dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, w związku z sytuacją na polskim rynku węgla koksowego tegoroczne obrady mogą być szczególnie ożywione.
– Koksowniom już brakuje węgla, zjawisko to związane jest z małą podażą surowca krajowego. Jeszcze trzy lata temu produkcja polskich koksowni prawie w 100 procentach oparta była na dostawach z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W bieżącym roku na potrzeby koksownictwa importowane będzie prawdopodobnie 2,5 mln ton węgla, w przyszłym roku może nawet 4 mln ton. To efekt dziury, która się pojawia w dostawach. Potencjał produkcyjny polskiego koksownictwa wynosi 10,5 mln ton. Jest to produkt bardzo dobrze się dzisiaj sprzedający, w związku z tym każda z koksowni, która widzi niedobór węgla koniecznego dla utrzymania produkcji na stałym poziomie, będzie sięgała po węgle importowane – komentuje.
Wśród kluczowych kwestii, jakie będą przedmiotem dyskusji, Marek Ściążko wskazuje na koncepcje technologiczne, dzięki którym w sytuacji niedoboru surowca na rynku z węgla gorszej jakości produkować można porównywalnej jakości koks oraz konieczność sprostania wymogom ekologicznym przy ponoszeniu jak najniższych kosztów.
Patronat medialny nad konferencją objął wydawany przez Wydawnictwo Górnicze miesięcznik „Skip”.