W wycenie KGHM górę biorą komórki i Dialog

Kghm log0 lubin pl

fot: lubin.pl

Zarząd KGHM nie chce wypłacać dywidendy za ub. rok

fot: lubin.pl

Gotówka w kasie KGHM i teleaktywa są warte więcej niż kapitalizacja spółki. Rady analityków są radykalne.

Wczoraj na zamknięciu za akcję KGHM Polska Miedź płacono 22,1 zł. Od tej ceny odjęliśmy gotówkę w kasie i wycenę aktywów telekomunikacyjnych. Wyszło, że… miedziowy biznes ma obecnie wartość ujemną - napisał w piątek \"Puls Biznesu\".

— Aktywa miedziowe są coś warte przy założeniu, że długofalowa cena miedzi będzie wyższa niż koszty jej produkcji. Ale ryzyko, że spółka będzie ponosiła przez jakiś czas straty operacyjne, jest dość realne — mówi Grzegorz Lityński z KBC Securities.

KGHM ma 2 mld zł gotówki w kasie. To daje 10 zł na akcję. Aktywa telekomunikacyjne są najczęściej wyceniane przez analityków na 17 zł na akcję (z czego 14 zł to 19,61 proc. walorów Polkomtela, a dalsze 3 zł — Telefonii Dialog). W sumie to 27 zł, czyli 4,9 zł więcej niż cena akcji. Nie przez przypadek Mirosław Krutin, prezes Polskiej Miedzi, bił niedawno na alarm, mówiąc, że spółka działa na granicy rentowności.
Wiatr w oczy

KGHM ma wysokie koszty produkcji, bo wydobywa miedź z głęboko położonych złóż, podczas gdy większość miedziowych gigantów stosuje metodę odkrywkową. Nie mówiąc o wysokich kosztach zatrudnienia, stanowiących 30 proc. kosztów spółki. Do tego cena miedzi spadła w ciągu czterech miesięcy prawie o połowę — od 8700 USD za tonę na początku lipca do wczorajszych 4155 USD.

Koszt produkcji miedzi elektrolitycznej w KGHM to 12,3 tys. zł za tonę (w drugim kwartale tego roku). Przy cenie dolara na poziomie 3 zł daje to szacunkowy zysk na tonie na poziomie 465 zł za tonę. Nie uwzględnia on transakcji zabezpieczających oraz obowiązujących przy przeliczaniu średnich kursów walut i surowców, które mogą nieco weryfikować wycenę - poinformował \"PB\".

— Szacujemy, że przy obecnym kursie dolara wobec złotego spółka osiąga próg rentowności przy około 3,4 tys. USD za tonę miedzi. Mocno słabnący złoty jest pozytywną wiadomością dla KGHM — mówi Marcin Gątarz z Unicredit CA IB.
Zamknijcie kopalnie

Analitycy zgodnie radzą zarządowi Polskiej Miedzi: tnijcie koszty.

— Średnia płaca w KGHM to prawie 8 tys. zł, a w całym polskim górnictwie — 5 tys. zł. Ale w obecnej sytuacji związki nie zgodzą się na obniżki. Dojrzeją do tego dopiero, gdy KGHM będzie na skraju bankructwa — twierdzi Tomasz Krukowski, analityk Deutsche Banku.

Inni analitycy są bardziej radykalni.

— Racjonalną ekonomicznie decyzją byłoby zamknięcie KGHM na najbliższy, trudny okres. Oczywiście to nierealne ze względu na wcześniej podpisane zobowiązania handlowe i ze względów społecznych. Być może zarząd powinien rozważyć odłożenie inwestycji i poczekać, aż wyklaruje się sytuacja — uważa Grzegorz Lityński.
Nierealistyczne wyceny

W obecnej sytuacji można się spodziewać masowego obniżania rekomendacji dla spółki przez analityków. Niektórzy trzymają jeszcze cenę 85,80 (PKO BP), 85 zł (DM Banku Handlowego), 100 zł (Dom Inwestycyjny BRE Banku) czy nawet 129 zł (ING Securities). Na początku tego tygodnia rekomendację do 21 zł obniżył Deutsche Bank. Wycenę weryfikuje też większość pytanych przez nas domów maklerskich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów.