W walce o węgiel musimy mieć sojuszników

fot: Jarosław Galusek/ARC

Według wyliczeń Komisji Europejskiej Unia powinna rocznie inwestować ok. 270 mld euro w niskoemisyjną gospodarkę tak, aby osiągnąć wysokie cele redukcyjne. Problem odnawialnych źródeł energii (OZE) w pakiecie 3x20 jest niezmiernie skomplikowany. W skali światowej udział OZE w wytwarzaniu energii w 2010 r. wyniósł tylko 1,3 proc. - zwraca uwagę prof. Barchański.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Trzy pytania do prof. BRONISŁAWA BARCHAŃSKIEGO z Katedry Ekonomiki i Zarządzania w Przemyśle Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii AGH:

Jakich środków powinni użyć politycy reprezentujący Polskę w Unii Europejskiej, aby zmienić niekorzystne i krzywdzące nas decyzje, wynikające z aktualnych zapisów pakietu energetyczno-klimatycznego?
Wszystkich możliwych środków. Bardzo istotną sprawą jest wyegzekwowanie przez Polskę zapisów protokołu z Kioto. Obligatoryjne obniżenie przez Polskę emisji antropogennego CO2 o 6 proc. zostało przecież zrealizowane w 32 proc. Bardzo krzywdzącym jest również brak uwzględnienia przez UE udziału polskich lasów, jako ważnego źródła pochłaniającego antropogenne CO2. Trzeba ponadto dołożyć maksimum starań, aby Europejska Inicjatywa Obywatelska w sprawie pakietu energetyczno-klimatycznego zakończyła się sukcesem. Chodzi o ponad milion podpisów obywateli z minimum siedmiu krajów Unii Europejskiej. Na dzień dzisiejszy zainteresowanie wyraziły takie państwa jak: Węgry, Rumunia, Czechy, Słowacja i Litwa. Akcja zbierania podpisów ma się zakończyć w listopadzie br.

Jak ocenia Pan plany ratowania klimatu poprzez rozwój niskoemisyjnej gospodarki?
Według wyliczeń Komisji Europejskiej Unia powinna rocznie inwestować ok. 270 mld euro w niskoemisyjną gospodarkę tak, aby osiągnąć wysokie cele redukcyjne. Problem odnawialnych źródeł energii (OZE) w pakiecie 3x20 jest niezmiernie skomplikowany. W skali światowej udział OZE w wytwarzaniu energii w 2010 r. wyniósł tylko 1,3 proc. Wielkość tego wskaźnika jest jednoznacznym sygnałem, że po ponad 30 latach wdrażania OZE do wytwarzania energii proces ten napotyka w skali światowej na liczne bariery o charakterze technicznym, środowiskowym oraz ekonomicznym. Biorąc pod uwagę znikomy udział OZE w skali produkcji energii na świecie plany zrealizowania przez Polskę zapisu unijnego o 20 proc. udziale OZE w bilansie energetycznym wydają się być praktycznie niewykonalne, ponieważ w naszym kraju podstawowymi źródłami OZE są wiatraki i biomasa. Na 2013 r. zaplanowano ok. 13 proc. udział OZE w krajowym bilansie. Obydwa źródła nie gwarantują stabilnego wytwarzania energii, ponieważ praca wiatraków jest niestabilna i brak jest możliwości magazynowania wytworzonej energii elektrycznej. Jest też konieczne posiadanie żelaznej rezerwy elektrowni "szybkiego reagowania", zazwyczaj gazowych, w przypadku bezwietrznej pogody. Podstawowe składniki biomasy w Polsce są praktycznie zagospodarowane i wykorzystane w stu procentach. Aby móc zwiększać udział biomasy w OZE będzie musiał rosnąć jej import. Zdumienie wywołuje fakt, że Polska importuje dziś biomasę z ok. 50 krajów, w tym z Afryki, Ameryki i Dalekiego Wschodu.

Trudno będzie bronić węgla w Brukseli?
Owszem, ale walkę tę trzeba w końcu podjąć. Niezrozumiałym jest jeden z kolejnych ataków ekologów dotyczący tym razem nadmiernego zajmowania terenów przez górnictwo. Na dzień dzisiejszy górnictwo węgla brunatnego zajmuje w Polsce 16 600 ha, a węgla kamiennego ok. 11 400 ha. Tereny te są sukcesywnie rekultywowane. Na podkreślenie zasługuje fakt, że mamy ponad 2 mln ha nieużytków. Ostro atakują nas m.in. Niemcy za spalanie ok. 60 mln ton węgla brunatnego w naszych elektrowniach. Niemcy wydobywają i spalają ponad 180 mln ton węgla brunatnego i nikt nie protestuje. Najtańszym pierwotnym nośnikiem pozyskiwania energii jest węgiel, co w dobie kryzysu jest bardzo ważne. W 2000 r. jego zużycie do produkcji energii wyniosło ok. 3282 mln ton. W 2030 r. ma wynosić ok. 6989 mln ton. Wejście w życie obecnych ustaleń pakietu energetyczno-klimatycznego 2050 r., za wyjątkiem obniżki energochłonności gospodarki, będzie więc katastrofalne, nie tylko dla naszego górnictwa, ale dla całej naszej gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów.