W ustawie o OZE pozostanie zapis prosumencki

fot: Krystian Krawczyk

Obowiązujące prawo energetyczne z 1997 r. zupełnie pomija sektor mikroenergetyki. W efekcie dziś mało kogo stać na własną elektrownię...

fot: Krystian Krawczyk

Sejm, wbrew rządowi, odrzucił w piątek kontrowersyjne poprawki Senatu do ustawy o odnawialnych źródłach energii dot. mikroproducentów energii. Zakładały ona zastąpienie taryf gwarantowanych prawem do odsprzedaży nadwyżek energii za 210 proc. hurtowej ceny.

Oznacza to, że w ustawie pozostał zapis tzw. prosumencki - wprowadzony nieoczekiwanie przez Sejm przy uchwalaniu ustawy o OZE - który gwarantuje posiadaczom przydomowych mikroinstalacji (np. solarów) o mocy do 10 kW odkup od nich "zielonej" energii po cenie gwarantowanej i wyższej niż rynkowa.

Za odrzuceniem poprawek Senatu głosowało 227 posłów, przeciwko - 200, a dziewięciu posłów wstrzymało się od głosu.

Tzw. zapis prosumencki dzieli prosumentów (czyli jednoczesnych producentów i konsumentów energii) na dwie grupy - najmniejsze instalacje do 3 kW i te od 3kW do 10 kW. W przypadku tych pierwszych wsparcie miałoby wynieść ok. 75 gr na kWh w ciągu piętnastu lat, w przypadku drugiej 40 - 70 gr/ kWh.

Zdaniem autorów propozycji prosumenckiej wprowadzenie tych zachęt pozwoli rozruszać segment mikroinstalacji, co w efekcie umożliwi obniżenie ich ceny i doprowadzi do spopularyzowania takich instalacji w Polsce. Dzięki temu kolejnym prosumentom miałoby się już opłacać inwestowanie w takie urządzenia bez specjalnej taryfy.

Komisja nadzwyczajna ds. energetyki i surowców energetycznych rekomendowała jednak posłom przyjęcie poprawki Senatu, która - według senatorów - miała być kompromisem między stanowiskiem rządu a zapisem prosumenckim. Zapisowi temu sprzeciwia się rząd, który uważa, że nastąpi gwałtowny rozwój mikroinstalacji, co pociągnie za sobą dodatkowe koszty. Resort gospodarki, z którego wyszedł projekt ustawy o OZE, przekonuje, że dzięki taryfom gwarantowanym instalacje będą służyć celom zarobkowym - czyli produkcji energii na sprzedaż, a nie na własne potrzeby, jak zakłada idea prosumenckości.

Szef komisji nadzwyczajnej ds. energetyki i surowców energetycznych Andrzej Czerwiński (PO) przekonywał w wystąpieniu przed głosowaniem, że zapis prosumencki "może pomóc" grupie 200 tys. właścicieli mikroinstalacji, jednak - jak zaznaczył - na tę pomoc "ma się złożyć" ogół obywateli. Według niego "pytanie podstawowe" dotyczy roli, jaką powinno w tej sytuacji odgrywać państwo. Czy "parlament ma bronić Bogu ducha winnych ludzi", czy ma tworzyć warunki dla 200 tys. osób, które "będą robić interes dlatego, że wszyscy się na to złożą" - pytał.

Przeciwne stanowisko zajął Jacek Najder (TR), który przekonywał, że zapis prosumencki oznacza walkę o "prosumencką energetykę obywatelską". Jego zdaniem taka energetyka to jedna z recept na bezpieczeństwo energetyczne państwa i sposób na realizację hasła "bliżej ludzi" z expose rządu Ewy Kopacz.

- Dzięki temu energetyka będzie bliżej ludzi. Nie tam, gdzie są wielkie korporacje, tylko tam gdzie ludzie produkują prąd i go zużywają - przekonywał.

Ustawa o OZE została zaakceptowana przez Sejm w połowie stycznia. Jedną z podstawowych zmian wobec obecnie obowiązujących przepisów dot. wspierania OZE jest zmiana systemu świadectw pochodzenia energii na system aukcyjny. System wyboru najlepszej oferty w tych samych warunkach ma być tańszy dla budżetu państwa o ponad 7 mld zł. Po zmianach do 2020 r. w budżecie ma pozostać 20 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.