W tym roku w lasach wybuchło o blisko 3 tysiące mniej pożarów niż w 2019 roku

fot: Krystian Krawczyk

W 2020 r. "tradycyjnie" już za najwięcej pożarów w lasach odpowiadał człowiek - wynika z danych Lasów Państwowych

fot: Krystian Krawczyk

Tegoroczny sezon pożarowy dla strażaków i leśników był spokojniejszy od ubiegłorocznego, w porównaniu do 2019 r. w tym roku w lasach wybuchło o blisko 3 tys. mniej pożarów - wynika z danych przekazanych PAP przez Lasy Państwowe. Mimo to lasy w 2020 r. paliły się ponad 6,3 tys. razy.

Lasy Państwowe dodały, że w 2020 r. już "tradycyjnie" za najwięcej pożarów odpowiadał człowiek. Podpalenia stanowiły 41 proc., a przyczyna 40 proc. pożarów nie została ustalona. Niewielki odsetek, bo 3 proc., stanowiły pożary wywołane przez niedopałki papierosów.

LP poinformowały, że w tegorocznym "sezonie pożarowym", od 1 stycznia do 27 września lasy paliły się 6310 razy. W analogicznym okresie roku ubiegłego było to 9171 pożarów, czyli o 2861 więcej niż w 2020 r. Ubiegły rok był "wyjątkowy" dla polskich lasów, gdyż paliły się one najczęściej w UE po Hiszpanii i Portugalii. W 2019 r. było o 25 proc. więcej pożarów niż w 2018 r. i ponad dwukrotnie więcej niż w 2017 r.

Zgodnie z danymi przekazanymi przez LP najgorszym miesiącem w tym roku był kwiecień, kiedy wybuchło w lasach ponad połowa wszystkich tegorocznych pożarów (3442). Było to spowodowane wyjątkową suszą jaka występowała wiosną. Letnie miesiące były już zdecydowanie spokojniejsze, gdyż w czerwcu, lipcu i w sierpniu wybuchło odpowiednio 313, 326 oraz 649 pożarów. Dla porównania w 2019 r. lasy w kwietniu paliły się 3602 razy, a w czerwcu, lipcu i w sierpniu - 1657, 1413 i 824 razy.

W 2020 r. najwięcej pożarów lasu (bez względu na rodzaj własności) w ciągu jednego dnia wybuchło 24, 19 i 28 kwietnia - odpowiednio 188 i po 172 pożary. Lasy w tym roku najczęściej paliły się na Mazowszu (1652) i w Świętokrzyskiem (598).

Dyrektor generalny Lasów Państwowych Andrzej Konieczny wyjaśnił, że choć LP zarządzają 3/4 polskich lasów, na gruntach w ich zarządzie wybucha tylko 1/3 wszystkich pożarów lasów w kraju. Pozostałe pożary wybuchają w lasach innej własności, głównie prywatnych.

Dodał, że Lasy utrzymują przeciętną powierzchnię pożaru lasu w granicach 0,2-0,3 ha, co oznacza, że są one szybko wykrywane i gaszone zanim zdążą się rozprzestrzenić i wyrządzić większe szkody. Zgodnie z udostępnionymi danymi w 2020 r. pożary wybuchły na ponad 518 ha lasów zarządzanych przez LP (przeciętna powierzchnia wynosiła 0,23 ha).

Konieczny podkreślił, że ta skuteczność wynika m.in. ze środków, jakie LP inwestują w ochronę przeciwpożarową. Rocznie to ponad 100 mln zł. Największy koszt, bo blisko 30 proc., to czarter ok. 40 samolotów i śmigłowców gaśniczych oraz patrolowych. Polscy leśnicy utrzymują też największą w UE gaśniczą flotę powietrzną. Dla przykładu, gaśnicze dromadery brały w tym roku udział w gaszeniu bagien i lasów w Biebrzańskim Parku Narodowym.

W polskich lasach jest też ponad 600 wież obserwacyjnych, pokrywających swoim zasięgiem niemal wszystkie lasy w zarządzie LP. Leśnicy dysponują też ok. 400 lekkimi samochodami patrolowo-gaśniczymi. Połowa z ok. 110 tys. km dróg leśnych to jednocześnie drogi i dojazdy pożarowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

1400 osób i 20 epizodów. Rozpoczynają się wojewódzkie ćwiczenia Wind Strike 26

W dniach 21–23 października 2026 r. na terenie województwa śląskiego odbędą się wojewódzkie ćwiczenia z zakresu zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej „Wind Strike 26”. Weźmie w nich udział około 1400 osób, a działania będą dotyczyć reagowania na skutki gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.