W Świerklańcu pielęgnują tradycję
fot: Jarosław Galusek
- Mój ojciec był górnikiem, który całe życie poświęcił rodzinie i pracy w kopalni. Tę tradycję staram się teraz podtrzymywać i pielęgnować - mówi Adam Baron
fot: Jarosław Galusek
Rozmowa z dr. Adamem Baronem, wójtem gminy Świerklaniec
Świerklaniec znany jest w Polsce głównie z Parku Świerklanieckiego i „Pałacu Kawalera”, będącego pozostałością po spalonym „Małym Wersalu”. Ale są jeszcze inne miejsca i rzeczy, którymi można się pochwalić. Proszę je wymienić.
- Oczywiście. Park Świerklaniecki wraz z „Pałacem Kawalera” jest najważniejszą wizytówką Świerklańca, jednak proszę pamiętać, że gmina Świerklaniec to cztery sołectwa: Nakło Śląskie, Nowe Chechło, Orzech oraz Świerklaniec. Na terenie każdego z nich znajdują się miejsca i rzeczy, którymi nie tylko można, ale należy się chwalić. Ważnym miejscem na terenie gminy, szczególnie w okresie letnim, jest jezioro Nakło-Chechło, zwane często Zalewem i będące miejscem wypoczynku i rekreacji dla wielu mieszkańców województwa śląskiego. Pamiętajmy również, że na terenie gminy znajdują się dwa założenia parkowe, jednym z nich jest, już wcześniej wspomniany, Park w Świerklańcu, natomiast na terenie Nakła znajduje się park z zamkiem w stylu neogotyckim oraz, w niedalekiej odległości od parku, ponadstuletni neoromański kościół parafialny pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego. W 2007 roku została oddana do użytku największa w powiecie tarnogórskim pełnowymiarowa hala sportowa przy Zespole Szkół w Nakle Śląskim, składającego się ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum.
Gmina dynamicznie się rozwija, ale problemów z pewnością nie brakuje. Jakie są te najważniejsze problemy?
- Jak pan słusznie zauważył, gmina rozwija się bardzo dynamicznie i, jak zawsze w takich przypadkach, nie brakuje problemów, które należy rozwiązywać. W mojej codziennej pracy muszę niejednokrotnie podejmować trudne decyzje, mając na uwadze przede wszystkim dobro mieszkańców gminy Świerklaniec. W związku z prowadzonymi inwestycjami, wspólnie z radą gminy staram się zabezpieczyć niezbędne środki finansowe, w celu zapewnienia prawidłowej realizacji wszystkich zadań. Również pozyskiwanie dużej ilości środków zewnętrznych przez gminę wymaga posiadania środków finansowych z przeznaczeniem na wkład własny gminy. Niestety, sprawy finansowe mogą stanowić niekiedy trudną przeszkodę w osiąganiu założonych celów. Jednak wspólne z radą dotychczasowe zdecydowane działania przynoszą pożądane efekty w postaci realizacji zaplanowanych przedsięwzięć.
Jaką najważniejszą sprawę udało się Panu ostatnio załatwić dla gminy?
- Codziennie załatwiam wiele takich spraw. Trudno jednoznacznie ocenić, która z tych spraw jest najważniejsza. Dzięki dobrej współpracy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, w roku 2009 została wyremontowana droga krajowa nr 78 oraz wykonano remont chodników, znajdujących się przy tej drodze, za co, korzystając z okazji, chciałem podziękować GDKiA. Składam również podziękowania władzom województwa śląskiego za wykonanie remontu drogi wojewódzkiej nr 911 w 2007 roku. Cieszę się, że w tym roku ruszy rozbudowa szkoły podstawowej w Świerklańcu, co znacznie poprawi komfort nauki naszych dzieci. Również w ostatnim czasie gmina pozyskała wiele środków zewnętrznych, co może cieszyć i napawać optymizmem na nadchodzący rok.
Co chciałby Pan zapisać po stronie sukcesów, a co po stronie porażek, jeśli chodzi o codzienną pracę dla gminy?
- Niewątpliwie sukcesem jest bardzo dobra współpraca z Radą Gminy Świerklaniec przez całą kadencję, a co za tym idzie – możliwość realizacji wspólnych planów odnoście rozwoju gminy. Do sukcesów muszę również zaliczyć to, że rozwój ten przebiega w bardzo zrównoważony sposób. Chciałbym przez to powiedzieć, że nie zapominam o żadnej dziedzinie dotyczącej życia mieszkańców naszej gminy – inwestujemy w oświatę i kulturę, budujemy kanalizację, dbamy o istniejącą bazę sportową oraz inwestujemy w rozwój infrastruktury sportowej, m.in. poprzez planowaną budowę w 2010 roku nowoczesnej przystani kajakowej. Pamiętam również o tym, jak ważne dla każdego z nas jest zdrowie, dlatego też na bieżąco dbamy o stan naszych ośrodków lecznictwa poprzez wymianę systemów ogrzewania, montaż nowoczesnych wind, wymianę okien.
Jak ma wyglądać Świerklaniec w pańskiej wizji rozwoju: czy ma to być ciche miasteczko, gdzie żyje się jak u Pana Boga za piecem, czy też tętniąca życiem miejscowość wypoczynkowa?
- Myślę, że moja wizja gminy Świerklaniec, to wizja gminy spokojnej, dbającej o środowisko i stwarzającej mieszkańcom warunki do wypoczynku i rekreacji. Jednocześnie chciałbym, żeby była to gmina nowoczesna z bardzo dobrą infrastrukturą, zapewniająca mieszkańcom łatwy dostęp do szkół, przedszkoli i ośrodków zdrowia. Moim zadaniem jest ochrona mieszkańców przed uciążliwościami związanymi ze zbyt dużym ruchem turystycznym w okresie letnim. Oczywiście czuję potrzebę dalszej pracy na rzecz mieszkańców gminy Świerklaniec.
Panie Wójcie, w swojej rodzinie kontynuuje pan tradycje górnicze. To rzecz jak najbardziej chwalebna.
- Mój ojciec był górnikiem, który całe życie poświęcił rodzinie i pracy w kopalni. W tym roku kończy 80 lat. Tę tradycję staram się teraz podtrzymywać i pielęgnować. Ja mam także wykształcenie górnicze, zaś otwartość do ludzi i szczerość, cechy charakteryzujące górników, zostały mi przekazane przez ojca. I za to jestem mu bardzo wdzięczny.