W środę spokojnie na rynku walutowym

fot: Andrzej Bęben/ARC

Eurozłoty kształtuje się na poziomie 4,15 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

W sodę (11 grudnia) o godz. 8.50 euro kosztowało 4,1814 a dolar 3,0365 zł, o godz. 16. 20 było to odpowiednio 4,1834 i 3,0339 zł. W najbliższych dniach niewykluczona jest korekta na parze EURUSD, co mogłoby osłabić złotego w stronę 4,20 za euro - oceniają ekonomiści.

- W tym tygodniu nie widać czynników krajowych, które mogłyby mieć istotny wpływ na kurs złotego. Istotna będzie sytuacja zewnętrzna. Patrząc na kurs EURUSD, on ostatnio szedł mocno do góry i tu może się zbliżać korekta, która mogłaby pociągnąć złotego z powrotem w stronę 4,20 za euro - powiedział PAP Konrad Popławski, ekonomista BGŻ. - W środę na rynku nie działo się dużo. Nie ma ani danych, ani innych informacji, wobec czego ruchy na rynku wynikają z sytuacji technicznej, a tu eurozłoty odbił się od poziomu 4,1760.

W środę na rynku długu było spokojnie, zaś w kolejnych dniach od krajowych danych o CPI istotniejsza, zdaniem dilerów, będzie decyzja FOMC.

- W środę na rynku było bardzo spokojnie i stabilnie. W najbliższych dniach czekają nas dane o naszej inflacji i decyzja Fed, ale przy inflacji nie powinno być niespodzianek, dlatego dla inwestorów ważniejszy będzie Fed - powiedział Marek Stypułkowski, diler obligacji w Raiffeisen Polbanku.

W piątek, 13 grudnia, GUS poda dane o inflacji w listopadzie. We wtorek, 17 grudnia, rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie FOMC (Federalnego Komitetu Otwartego Rynku).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.