W Sosnowcu próbowano rozbroić „bombę ekologiczną”

W Media Centrum w Sosnowcu-Milowicach odbyła się ogólnopolska debata na temat zmian w prawie dotyczących gospodarki śmieciami. Politycy, samorządowcy i naukowcy próbowali rozbroić „bombę ekologiczną” jaką powoli stają się odpady komunalne.


- Chodzi nam o to, by ekologia nie znajdowała się wyłącznie w zamkniętym kręgu samych ekologów – mówiła w trakcie konferencji prasowej poprzedzającej szczyt ekologiczny Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. - Ekologia jest zbyt ważną dziedziną życia, by zostawić ją wyłącznie urzędnikom i ekologom. Stąd pomysł, by do tych działań zaprosić ludzi sztuki, nauki, kultury i mediów. Śmieci będą produkowane w coraz większej ilości i to my jesteśmy odpowiedzialni za to, co z nimi zrobić. Na Górnym Śląsku mamy prawdziwy mikrokosmos, czyli największe zagęszczenie ludzkie i największą ilość śmieci – zaznacza prezes Lenartowicz.
 

Redaktor naczelna gazety Polska Dziennik Zachodni, Elżbieta Kazibut-Twórz zaapelowała do uczestników szczytu ekologicznego, by każdy z nich wywiązał się za jakiś czas ze swoich obietnic i deklaracji. By nie skończyło się - jak przy tego typu debatach - na przysłowiowym biciu piany i pustosłowiu. - Będziemy od tej pory sprawdzać, co kto z nas zrobił i jak jego deklaracje przełożyły się na czyny. I to dotyczy każdego z nas – żartobliwie pogroziła palcem wszystkim uczestnikom szczytu red. Kazibut-Twórz.
 

W dyskusji wzięli udział m.in. podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Bernard Błaszczyk, wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, a także Metropolita Katowicki, ks. Arcybiskup Damian Zimoń. - Osiągnęliśmy stan, który nikomu się nie podoba – uważa minister Błaszczyk. - Chcemy zmienić ustawę, by to samorządy gminne stały się jedynym właścicielem odpadów. I to one będą pobierać środki na utylizację odpadów, sortownie czy też spalarnie. W Legionowie koło Warszawy, po dużych bojach, samorząd stał się właścicielem śmieci i okazało się wówczas, że jest ich dwa razy więcej, niż wcześniej. Bo jak obywatel płaci za te śmieci, to jest zainteresowany tym, by zostały one dokładnie zutylizowane, a nie wywożone do lasu. Spór gminny o śmieci ciągle trwa, ale ten stan powoli zmieniamy. W nowej ustawie gmina będzie miała prawo do decydowania o gospodarce śmieciami. Wygramy wojnę o czystą Polskę i czysty Śląsk jak będzie karanie, uświadamianie i rozliczanie. W Szwecji trwało to około 30 lat, ale są znakomite efekty – przypomniał na koniec swojego wystąpienia minister Błaszczyk.
 

Z kolei wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk przywiózł z sobą raport NIK dotyczący zaangażowania gmin w gospodarkę odpadami. - Skandalem jest, że w naszym kraju nie wprowadzono innej metody gospodarowania odpadami jak tylko składowanie. Nie należy się bać chociażby spalania termicznego śmieci – uważa wojewoda, który pochwalił kilka gmin województwa śląskiego. Bardzo wysoko ocenił on dokonana Żywca i Pszczyny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.