W ruchu Bielszowice kopalni Ruda odnaleziono poszukiwanego górnika. Nie dawał oznak życia
fot: Maciej Dorosiński
Przed godziną 13.00 PGG poinformowała, że górnicy dotarli do poszukiwanego górnika ruchu Bielszowice kopalni Ruda. Nie dawał oznak życia.
fot: Maciej Dorosiński
Ratownicy górniczy prowadzący akcję ratowniczą w ruchu Bielszowice kopalni Ruda dotarli do poszukiwanego górnika. Niestety – jak potwierdzili ratownicy - mężczyzna nie dawał oznak życia.
Jak już informowaliśmy, do wstrząsu w ruchu Bielszowice kopani Ruda doszło 4 grudnia br. przed godz. 9. Tąpnięcie odcięło drogę ucieczki dwom górnikom. Akcja ratownicza rozpoczęła się po godzinie 9.20 w rejonie ściany wydobywczej 780 m pod ziemią. Po północy z soboty na niedzielę ratownicy dotarli do pierwszego z poszkodowanych, z którym kilka godzin wcześniej nawiązali kontakt. Po przetransportowaniu go na powierzchnię został zabrany do szpitala św. Barbary w Sosnowcu.
Wciąż trwała walka o życie drugiego z poszukiwanych górników. Każdy wykonany metr był okupiony ogromnym wysiłkiem ratowników. W nocy z niedzieli na poniedziałek w akcji ratowniczej uczestniczyły jednocześnie cztery zastępy ratownicze. Zadania realizowało ok. 20 ratowników bezpośrednio w miejscu wykonywania prac poszukiwawczych.
- Działamy z dwóch kierunków, po dwa zastępy z każdej strony, które udrażniają wyrobisko celem dotarcia do poszkodowanego – tłumaczył podczas porannego briefingu prasowego Rajmund Horst, wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej, do której kopalnia należy.
Przed godziną 13.00 PGG poinformowała, że górnicy dotarli do poszukiwanego górnika. Nie dawał oznak życia.