W proces dystrybucji węgla planuje się zaangażować m.in. Chełm, Świdnik, Zwierzyniec, Piszczac

fot: Krystian Krawczyk

Gminy będą kupować węgiel od importerów po 1,5 tys. zł za t, by następnie sprzedawać go mieszkańcom po nie więcej niż 2 tys. zł za t. Po uwzględnieniu dodatku węglowego efektywna cena węgla za 1 t wyniesie 1 tys. zł

fot: Krystian Krawczyk

Lubelskie samorządy przygotowują się do dystrybucji węgla dla swoich mieszkańców. Niektóry gminy zebrały już wstępne szacunki od zainteresowanych gospodarstw domowych. W proces dystrybucji węgla planuje się zaangażować m.in. Chełm, Świdnik, Zwierzyniec, Piszczac.

Jak przekazał rzecznik Urzędu Miasta w Chełmie Damian Zieliński, miasto zabezpieczyło już teren, do którego zostanie przetransportowany węgiel i gdzie powstanie punkt odbioru dla mieszkańców. - Aktualnie samorząd przystępuje do kolejnego etapu - rozpoczyna zbieranie skonkretyzowanego zapotrzebowania od mieszkańców, tj. ilości i rodzaju paliwa stałego wykorzystywanego przez gospodarstwa domowe - poinformował Zieliński, dodając, że już od środy, 2 listopada, mieszkańcy Chełma mogą składać wnioski.

Również inne samorządy z Lubelszczyzny przygotowują się do dystrybucji węgla dla swoich mieszkańców i zbierają wstępne dane od zainteresowanych - poprzez maile, osobiście lub telefonicznie. Zastępca burmistrza Świdnika (pow. świdnicki) Marcin Dmowski poinformował, że ze wstępnych szacunków wynika, że na razie około 100 mieszkańców zgłosiło zapotrzebowanie na 200 t węgla. - Będziemy zamawiać najpierw około 300 t z możliwością zwiększenia. Podejrzewamy, że jeszcze więcej osób się zgłosi - powiedział Dmowski.

Wyjaśnił, że dystrybucję węgla na terenie Świdnika będzie realizować spółka komunalna Pegimek. - W tej chwili przygotowuje się technicznie do tych możliwości. Czekamy na oferty z państwowych spółek, które będą nam sprzedawać węgiel - wyjaśnił zastępca burmistrza. Przekazał, że w systemie ewidencji zgłoszonych zostało 700 kotłów, a 500 gospodarstw złożyło wnioski o dodatek węglowy. - Wypłaciliśmy kwotę 1,5 mln zł - dodał.

Burmistrz Zwierzyńca (pow. zamojski) Urszula Kolman powiedziała, że informacja o możliwości dystrybucji węgla przez samorząd została opublikowana na stronie internetowej urzędu. - Jak również poprzez gminny system powiadamiania SMS-owego - uzupełniła. - Obecnie na wstępnej liście zainteresowanych znajduje się 71 osób. Dystrybucja węgla będzie realizowana w imieniu gminy przez przedsiębiorstwo prywatne, które będzie zajmować się sprzedażą - powiedziała Kolman.

Wójt gminy Piszczac (pow. bialski) Kamil Kożuchowski podkreślił, że zainteresowanie węglem w gminie widać choćby po liczbie osób, które pytają o to osobiście lub telefonicznie. - Nie mamy jeszcze docelowej bazy danych, jeśli chodzi o chętne osoby - uzupełnił. Oszacował, że pierwsze transporty będą liczyć do 500 t. - Moim zdaniem, dystrybucja przez samorządy wpłynie na obniżenie cen węgla w składach - ocenił wójt.

W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął część poprawek Senatu do ustawy o dystrybucji węgla przez samorządy. Mają one m.in. ułatwić samorządom preferencyjną sprzedaż węgla oraz rozstrzygają problem jego zakupu przez gospodarstwa domowe znajdujące się pod jednym adresem w odrębnych lokalach. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.

Zgodnie z ustawą o zakupie preferencyjnym paliwa stałego dla gospodarstw domowych, gminy, spółki gminne i związki gminne będą mogły kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Cena ta nie uwzględnia kosztów transportu. Następnie gmina będzie sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie będą mogły kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.