fot: PAP
Sąd Okręgowy w Gliwicach nie usłyszał w piątek przyznania się do winy, oskarżeni pracownicy firmy „Mard” i jej szef nie poczuwali się do odpowiedzialności karnej za śmierć 23 górników
fot: PAP
Przykładem może być wydany przez ETS niedawno, 16 grudnia 2008 r., ważny — choć nie tak przełomowy jak można było oczekiwać — wyrok w sprawie węgierskiej spółki Cartesio. Chodziło o możliwość przenoszenia siedziby spółki do innego państwa Unii Europejskiej, w kontekście przekształcenia spółki utworzonej wedle prawa jednego państwa w spółkę prawa innego kraju. Sędziowie ETS nie podzielili zdania rzecznika generalnego, że wszelkie ograniczenia możliwości takiego przenoszenia i związane z tym zmiany prawa właściwego dla spółki należy traktować jako dyskryminujące. Wskazali jednak bardzo wyraźnie, że prawo krajowe, dotyczące zakładania i rozwiązywania spółek, podlega ocenie w świetle swobody przedsiębiorczości - napisał poniedziałkowy \"Puls Biznesu\".
Rozstrzygnięcie to jest istotne również dla polskich przedsiębiorców. Trybunał uznał, że prawo krajowe nie może nadmiernie utrudniać przekształcania spółki prawa jednego kraju w spółkę prawa innego kraju (np. polskiej w cypryjską) poprzez wymóg rozwiązania bądź likwidacji. A taki skutek, w postaci rozwiązania spółki, przewiduje nasz kodeks spółek handlowych przy przenoszeniu siedziby spółki za granicę. Mamy zatem efekt w postaci zakazu stosowania określonych rozwiązań prawnych.
Trudniej o \"pozytywne\" zastosowanie tego rozstrzygnięcia ETS, czyli ułatwienie opisanych przekształceń. Tu wymagane byłoby działanie ustawodawcze na poziomie krajów członkowskich lub całej Unii Europejskiej — choćby po to, by wprowadzić regulacje podobne, jak w przypadku spółki europejskiej. Nawiasem mówiąc, efekt takiego przekształcenia można osiągnąć już obecnie — na przykład przez założenie spółki w kraju docelowym i fuzję z nią.