W Porcie Gdańsk do tej pory udało się przeładować 12 mln ton węgla

fot: Węglokoks/Twitter

W przypadku węgla kolumbijskiego grubsza część stanowi ok. 30 proc. W przypadku Indonezji, Australii i RPA jest to ok. 20 proc - zaznaczyła Anna Moskwa

fot: Węglokoks/Twitter

- Jesteśmy w stanie przeładowywać ok. 400 tys. ton węgla tygodniowo - powiedział w rozmowie z PAP prezes Portu Gdańsk Łukasz Greinke.

Jak wyjaśnił Łukasz Greinke, węgiel do Portu Gdańsk przypływa m.in. z Indonezji, RPA, czy z Ameryki Południowej. - Do tej pory udało się przeładować 12 mln ton węgla. Widzimy, że jesteśmy w stanie przeładowywać ok. 400 tys. ton tygodniowo. Wywóz w tej chwili jest zbilansowany z tym, co przeładowujemy na burcie, czyli na dzisiaj nie rozpoznajemy ryzyka kongestii naszych terminali, tj. zbudowania na tyle dużych zapasów, które spowodują, że nie będziemy w stanie przyjmować z burty nowych ładunków. Także ten odpływ towaru jest zapewniony - stwierdził.

Prezes Portu Gdańsk wskazał, że kluczowe dla sprawnego przeładunku i dalszej dystrybucji węgla są przede wszystkim nabrzeża, przy których cumują jednostki z tym surowcem. - Dla stutysięczników mamy Pirs Rudowy w Porcie Północnym. Z kolei dla mniejszych jednostek, do 50 tys. ton., są Nabrzeże Dworzec Drzewny oraz Nabrzeże Rudowe. Tam jednorazowo jesteśmy w stanie obsługiwać cztery jednostki, z tym, że co najmniej jedna musi mieć własne urządzenia rozładunkowe. Ta sytuacja się jednak zmieni, ponieważ nasza spółka córka PG Eksploatacja w czerwcu i lipcu spodziewa się dwóch dodatkowych nowych urządzeń (żurawi Liebherr LHM 550 - wyj. PAP), w związku z tym te moce przeładunkowe na burcie jeszcze wzrosną. Będziemy w stanie te jednostki, które przypływają do naszego portu rozładować po prostu szybciej - zaznaczył.

Wyjaśnił, że rok 2022 w Porcie Gdańsk stał pod znakiem wielu kluczowych inwestycji. - Głównie możemy powiedzieć tutaj o projekcie drogowo-kolejowym na zapleczu Nabrzeża Przemysłowego. Kończyliśmy też jeden z naszych największych projektów inwestycyjnych, tj. Modernizacja toru wodnego, rozbudowa nabrzeży oraz poprawa warunków żeglugi w Porcie Wewnętrznym oraz budowę nowego układu drogowo-kolejowego. W międzyczasie przygotowywaliśmy postępowania przetargowe na kolejną perspektywę inwestycyjną. Nabrzeża: Bytomskie, Rudowe, Wiślane, Węglowe, to te inwestycje, którymi chcemy się zająć w Porcie Wewnętrznym w najbliższych latach - podkreślił.

Dodał, że największym wyzwaniem operacyjnym w 2022 były zwiększone przeładunki i ruch statków w kontekście wolumenów, których do tej pory w gdańskim porcie nie było. Poradziliśmy sobie z tym bardzo dobrze. - Cały czas szlifujemy te procesy operacyjne, które mamy w porcie tak aby jeszcze bardziej je usprawnić i żeby to nasze capacity mogło być jeszcze zwiększone - powiedział prezes Portu Gdańsk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.