W poniedziałek złoty najsłabszy w regionie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem dr. Macieja Bukowskiego przedstawione w środę propozycje prowadzą do nacjonalizacji środków z OFE, a to w przypadku osób, które mają przed sobą 45 lat pracy oznacza emerytury niższe o ok. 15 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Początek tygodnia przyniósł spadki w wycenie polskiej waluty wobec zagranicznych dewiz - wskazują analitycy walutowi. Dodają, że złoty w poniedziałek był najsłabszą walutą w regionie.

Około godz. 17.10 euro kosztowało 4,32 zł, dolar - 3,92 zł, frank szwajcarski - 4,01 zł, a funt - 4,86 zł.

- Choć polska waluta osłabiła się dziś wobec głównych walut, to jednak skala przeceny złotego nie była znacząca, a notowania EURPLN pozostają w obserwowanym w ostatnich dniach trendzie bocznym. Niepokój może budzić jednak porównanie do innych walut z rynków wschodzących. W tym zestawieniu złoty był dziś najmocniej przeceniany - wskazał w komentarzu analityk DM mBanku Rafał Sadoch.

Dodał, że złoty stracił też mimo dobrych nastrojów na rynkach finansowych i przy wzrostach cen akcji, po tym jak FBI zakomunikowała, że nie zamierza stawiać zarzutów Hillary Clinton.

Ekspert zwrócił jednak uwagę, że choć w ostatnim tygodniu wpływ sondaży prezydenckich z USA nie miał większego wpływu na notowania złotego, to jednak wynik wtorkowych wyborów z pewnością odbije się na polskiej walucie.

- Jeśli wygra Hillary Clinton, notowania EURPLN mogą podążyć w kierunku 4,30. USDPLN na skutek umocnienia dolara mogłyby znaleźć się w okolicach 4,00. Jeśli jednak wygrałby kandydat Republikanów, na parze EURUSD testowany wielokrotnie w ostatnich dniach poziom 4,35 zostałby z łatwością przełamany, a para USDPLN spadałaby w okolice 3,80 - ocenił Sadoch.

Analityk zwrócił ponadto uwagę, że w środę zakończy się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, po którym opublikowana zostanie najnowsza projekcja Instytutu Ekonomicznego NBP, w której najprawdopodobniej zrewidowane z dół zostaną prognozy wzrostu gospodarczego. - Pogorszenie perspektyw polskiej gospodarki będzie naszym zdaniem jednym z czynników osłabiających złotego przed końcem roku. Widoczne jest ono również i w dniu dzisiejszym, gdy porównamy złotego do innych walut regionu - dodał.

Z kolei Konrad Ryczko z DM BOŚ wskazał, że poniedziałkowe osłabienie złotego przypisywać należy w znacznej mierze mocniejszemu dolarowi (wzrost USD/PLN ponad 1 proc.), co było wynikiem odreagowania na amerykańskiej walucie po weekendowych informacjach, iż FBI nie zdecyduje się na postawienie zarzutów Clinton w sprawie tzw. afery emailingowej.

Analityk wskazał, że mimo iż wydaje się, że wybory prezydenckie w USA wygra kandydatka Demokratów, to wzrost awersji do ryzyka jest możliwy, ponieważ "antysystemowy elektorat Trumpa może być niedoszacowany".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.