W poniedziałek decyzja o podziale środków na inwestycje początkowe

Szczyglowice1 GAL

fot: Jarosław Galusek

W kopalni „Knurów-Szczygłowice” aż trzy zadania inwestycyjne mogą być realizowane z wykorzystaniem środków budżetowych. W poniedziałek zdecyduje o tym zespół powołany przez ministra gospodarki

fot: Jarosław Galusek

Już za kilka dni wiadomo będzie, kto wygra wyścig o pieniądze na inwestycje początkowe. Kierowany przez wiceminister Joannę Strzelec-Łobodzińską zespół ds. oceny wniosków ogłosi listę przedsięwzięć, które otrzymają budżetowe wsparcie. Do podziału jest 400 mln zł. Kwota, o którą wnioskują spółki, 1,5 raza przewyższa wartość dotacji, dlatego walka o środki budżetowe jest zacięta.

 

Dodatkowo górniczy przedsiębiorcy spełniać muszą szereg szczegółowych kryteriów: mogą ubiegać się o dotacje na przedsięwzięcia rozpoczęte po 1 stycznia 2010 roku, gwarantujące utrzymanie się kopalni na rynku co najmniej przez pięć lat od zakończenia projektu. Taki warunek wyklucza udzielanie dofinansowania inwestycjom schyłkowym.

 

Wnioski są rozpatrywane na drodze konkursu na podstawie kryteriów takich jak: efektywność ekonomiczna, którą ma osiągnąć kopalnia w wyniku przeprowadzenia inwestycji; tworzenie lub utrzymanie miejsc pracy; wielkość udziału środków własnych przedsiębiorstwa górniczego; wpływ inwestycji na poprawę bezpieczeństwa pracy i wielkość wydobycia oraz jakość węgla, który będzie wydobywany w wyniku realizacji inwestycji. Maksymalne wsparcie budżetowe wynieść może do 30 proc. wartości przedsięwzięcia. Rozporządzenie Rady Unii, na mocy którego państwo może współfinansować inwestycje początkowe w górnictwie, traci moc z końcem bieżącego roku. Wygląda więc na to, że dla polskich kopalń to pierwsza, a zarazem ostatnia szansa na budżetowe pieniądze.



 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.