Górnictwo: Brak należytej ostrożności to wciąż główna przyczyna wypadków w spółce. Górnicy najczęściej uszkadzają palce

fot: Maciej Dorosiński

Górniczy fach wymaga stosowania odpowiedniej odzieży ochronnej i środków ochrony indywidualnej. W sumie w roku 2019 na ten cel PGG wydatkowała ponad 40 mln zł

fot: Maciej Dorosiński

Mniej niż tysiąc wypadków odnotowano w 2022 r. w kopalniach i zakładach Polskiej Grupy Górniczej. Dokładnie było ich 992, to o 12 mniej w porównaniu z rokiem 2021 r. Spadek odnotowano także w zakresie liczby wypadków śmiertelnych. W 2021 r. miało miejsce sześć zdarzeń tego typu. Natomiast w ub.r. doszło do jednego takiego wypadku. W ruchu Jankowice kopalni ROW zginął 42-letni górnik kombajnista. W kwestii wypadków ciężkich zarówno w 2021 r., jak i w 2022 doszło w spółce do jednego zdarzenia, które zakwalifikowano w ten sposób.

– Spadająca wypadkowość to zawsze dobra informacja, ale w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Lwia część wypadków, do których doszło w PGG w minionym roku, miała miejsce w kopalniach. 930 z 992 zdarzeń odnotowano właśnie w nich. Patrząc na przyczyny według stosowanego przez nas drzewa zdarzeń, na pierwszy plan wysuwają się te o charakterze osobowym. Stwierdzono je przy prawie 2/3 zdarzeń (65 proc.). Kolejne to techniczne (18 proc.) oraz organizacyjne (blisko 17 proc.) – mówi dyrektor Biura BHP w PGG Grzegorz Ochman.

Pośród przyczyn o charakterze osobowym na pierwszy plan wysuwa się brak należytej ostrożności lub przezorności. To stwierdzono w przypadku 367 zdarzeń. W niewiele mniejszej liczbie wypadków, bo w 343, wykazano niedostateczną koncentrację. Ponadto wymieniono tu m.in.: zaskoczenie niepodziewanym zdarzeniem (217), lekceważenie zagrożenia (117), nadmierny pośpiech (83) czy lekceważenie obowiązujących przepisów i instrukcji BHP (51).

W gronie przyczyn o charakterze technicznym na czele znalazł się nierówny spąg wyrobiska. Stwierdzono go w 74 wypadkach. Kolejna była śliskość materiałów (56), lokalne odprężenia eksploatacyjne (48) czy zaburzenia geologiczne (44).

W kwestiach organizacyjnych na pierwszy plan wysuwa się brak ładu i porządku. Jako przyczynę odnotowano go w 139 zdarzeniach. Kolejna była niewłaściwa organizacja stanowisk pracy (68), brak należytej współpracy (65) czy niewłaściwe przygotowanie miejsca pracy (27).

Najczęściej występującym zdarzeniem, które odnotowano 316 razy, było potknięcie się, poślizgnięcie i upadek osób. Kolejne to spadnięcie, stoczenie lub obsunięcie się innych przedmiotów (116) oraz spadnięcie, stoczenie się lub obsunięcie się mas i brył skalnych (101).

– Najczęstszym miejscem urazów w minionym roku były palce. Pierwsze miejsce w tym zestawieniu zajmują one już od lat. Do ich uszkodzenia doszło w 248 zdarzeniach. Kolejna była noga ze stawem kolanowym, a potem staw skokowy i stopa. Te części ciała ucierpiały odpowiednio w 137, 87 i 76 wypadkach. Natomiast jeśli chodzi o czynności, w czasie których najczęściej dochodzi do wypadków, to na pierwszym miejscu jest chodzenie podczas pracy. W czasie wykonywania tej czynności doszło do 246 zdarzeń. Drugie w tej kategorii jest noszenie i ręczne przesuwanie. W jego trakcie stwierdzono 212 wypadków – wylicza dyrektor Ochman.

Do zdarzeń najczęściej dochodziło w poziomych chodnikach transportowych. Tam stwierdzono 373 wypadki. Za nimi znalazły się ściany z zawałem i kompleksowa mechanizacja (225).

Wypadkom w 2022 r. w PGG ulegali głównie górnicy, młodsi górnicy i sekcyjni. Z ich udziałem miało miejsce 681 zdarzeń. Kolejna grupa według kwalifikacji to ślusarze i mechanicy (133), a po nich elektrycy (66).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.