W parku z górniczą przeszłością przybędzie cisów

fot: Tomasz Rzeczycki

Góra Miłości w bytomskim Parku im. Kachla to dawna hałda po kopalni galmanu

fot: Tomasz Rzeczycki

Jednym z najciekawszych przykładów przekształcenia terenów pogórniczych w miejsce rekreacji jest Park Miejski im. Franciszka Kachla w Bytomiu. Położony na zachód od ścisłego centrum miasta, na terenach po kopalniach galmanu Theresa i Apfel, liczy sobie ponad sto pięćdziesiąt lat. O ile w poprzednim roku nic nowego w parku się nie działo, to w roku bieżącym planowana jest wycinka części krzewów i zastąpienie ich innym gatunkiem drzew.

- W Parku im. Franciszka Kachla w Bytomiu, w 2021 roku nie realizowano żadnych inwestycji, ani nie wprowadzano nowych nasadzeń roślin jednorocznych, drzew i krzewów. W 2022 roku roku planujemy wymianę krzewów w rejonie Alei Muz. Dziś rosną tam krzewy bukszpanu (Buxus sempervirens) od kilku sezonów atakowane przez ćmę bukszpanową (łac. Cydalima perspectalis), której larwy intensywnie żerując na liściach krzewu pozostawiają na nich białe oprzędy efektem czego, rośliny wyglądają bardzo nieestetycznie, a w fazie finalnej obumierają. Postanowiliśmy wobec tego wprowadzić w to miejsce cisy (Taxus baccata), które harmonijnie wypełnią powstałą w założeniu parkowym lukę - informuje Tomasz Sanecki z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

W razie potrzeby będzie też prowadzona bieżąca pielęgnacja drzewostanu, zgodnie z potrzebami oraz po uprzedniej konsultacji z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. W razie takiej konieczności bytomski magistrat będzie również występować z wnioskami o wycinkę chorych, bądź obumarłych egzemplarzy drzew.

Park im. Kachla rozciąga się od rejonu krytej pływalni i Urzędu Miejskiego aż po osiedle bloków przy ul. Olimpijskiej, zbudowane na potrzeby KWK Centrum. Park zaczęto urządzać w 1870 r. na terenie zdewastowanym eksploatacją górniczą. Pozostałością działalności wydobywczej są zresztą zapadliska poeksploatacyjne, zamienione na parkowe stawy. Natomiast dawna hałda stanowi dziś najwyższe wzniesienie parku i nosi nazwę Góra Miłości. Zimą jej północne, bardzo strome zbocze jest wykorzystywane do zjazdów na sankach.

- Jeśli chodzi o zimowe użytkowanie północnych rejonów Góry Miłości odbywa się ono w miejscu, które nie koliduje z nasadzeniami, ani też nie powoduje niszczenia elementów małej architektury, nie widzimy więc konieczności przeciwdziałania tym praktykom - stwierdza Tomasz Sanecki z UM Bytom.

Park im. Franciszka Kachla w niedalekiej przeszłości odczuwał skutki prowadzonego pod nim wydobycia. Najbardziej widomym przykładem była ucieczka wód ze stawu nr 36a, położonego w południowej części parku. Po uszczelnieniu i ponownym napełnieniu staw znowu pełni swoje funkcje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.