W państwach nordyckich rośnie dystans do Nord Stream 2

1349704865 pig traps at the russian landfall facility 3414 20120918

fot: nord-stream.com

Każda z nitek ma przepustowość 27,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Po uruchomieniu drugiej moc przesyłowa Nord Stream wzrosła więc do 55 mld metrów sześciennych

fot: nord-stream.com

Walki na Ukrainie i pogarszające się bezpieczeństwo w regionie Bałtyku powodują, że w państwach nordyckich rośnie dystans do rosyjskich projektów gospodarczych. W Sztokholmie, Helsinkach i Kopenhadze trwa ożywiona dyskusja nt. Nord Stream2 - piszą analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich.

W opublikowanym komentarzu analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia, Justyna Gotowska i Piotr Szymański zauważyli, że w ostatnich miesiącach nastąpiło ożywienie dyskusji o projekcie Nord Stream 2 w Szwecji, Finlandii i Danii, przez których wyłączne strefy ekonomiczne i/lub morze terytorialne ma przebiegać planowany gazociąg.

Rządy w Sztokholmie, Helsinkach i Kopenhadze znalazły się w trudnej sytuacji w związku z koniecznością zajęcia stanowiska wobec projektu. Z jednej strony państwa te nie chcą wykorzystywać prawa krajowego i prawa morza do blokowania Nord Stream 2, który cieszy się poparciem Niemiec. Z drugiej strony, znajdują się pod rosnącą presją Stanów Zjednoczonych, państw Europy Środkowej i Wschodniej oraz opozycji we własnych państwach - postulujących jego zatrzymanie.

"Szwecja, Finlandia i Dania najprawdopodobniej nie będą spowalniać procedur administracyjnych lub blokować wydawania krajowych zgód na budowę gazociągu. Państwa te oczekują jednak, że Komisja Europejska przedstawi ocenę zgodności budowy gazociągu Nord Stream 2 z trzecim pakietem energetycznym. Ponadto, w szczególności Sztokholm i Kopenhaga postulują wypracowanie wspólnego stanowiska politycznego UE, opartego na ocenie zgodności projektu z celami unijnej polityki energetycznej, klimatycznej oraz z interesami UE w polityce bezpieczeństwa" - napisali analitycy OSW w opublikowanym w czwartek komentarzu.

Według planów gazociąg Nord Stream 2 miałby biec równolegle do dwóch istniejących nitek gazociągu Nord Stream 1 przez wyłączne strefy ekonomiczne Finlandii - na odcinku 375 km, Szwecji -500 km i strefę ekonomiczną i morze terytorialne Danii - łącznie 140 km.

W przypadku pierwszych dwóch nitek gazociągu spółka Nord Stream ubiegała się - z powodzeniem - o wydanie zgody na wytyczenie trasy gazociągu przez wszystkie trzy państwa. Została ona udzielona w 2009 roku, a wszystkie procedury trwały wówczas ok. trzech lat. Pierwszy wniosek o zgodę na wytyczenie trasy do ułożenia podmorskiego odcinka gazociągu Nord Stream 2 spółka złożyła w Szwecji w połowie września br. Zapowiedziała, że podobne wnioski w Finlandii i Danii złoży na początku 2017 roku.

Gazociąg Nord Stream 2 ma powstać na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Ma to być dwunitkowa magistrala gazowa o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec. Projektowi temu sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina. Pod koniec sierpnia br. przeciwko inwestycji wypowiedział się wiceprezydent USA Joe Biden. Podczas wizyty w Sztokholmie powiedział, że projekt jest złym interesem dla Europy, gdyż stanie się ona "bardziej zależna od rosyjskiej energii". Krytykowali go również na łamach gazety "Dagens Industri" przedstawiciele największej opozycyjnej partii w szwedzkim parlamencie Umiarkowanej Partii Koalicyjnej.

Analitycy OSW napisali, że za budową Nord Stream 2 optuje nacjonalistyczna Duńska Partia Ludowa, popierająca mniejszościowy rząd Venstre, natomiast część polityków lewicowej opozycji - głównie z socjalliberałów i socjaldemokratów (największej partii w parlamencie) - sprzeciwia się jego budowie.

W środę niemieccy Zieloni zażądali wstrzymania projektu gazociągu w reakcji na naloty prowadzone m.in. przez rosyjskie lotnictwo na syryjskie Aleppo, zarzucając Rosji dopuszczanie się tam zbrodni wojennych.

Tymczasem niedzielny "Die Welt". podał, że wpływowa urzędniczka niemieckiego ministerstwa gospodarki Marion Scheller przeszła do spółki Nord Stream 2 AG, należącej do rosyjskiego koncernu Gazprom, gdzie będzie odpowiedzialna za kontakty z rządem i parlamentem. Wcześniej niemiecka prasa ujawniła, że były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder objął w lipcu kierownictwo rady dyrektorów Nord Stream 2 AG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.