W najbliższych dniach EUR/PLN pozostanie w okolicy 4,57-4,60. W drugiej połowie miesiąca złoty może się umocnić

fot: ARC

Strona pozyczko.pl zbiera informacje o dziesiątkach różnorodnych pożyczkodawców i przedstawia najkorzystniejsze oferty

fot: ARC

Przed decyzjami Sądu Najwyższego o kredytach frankowych, które poznamy w najbliższych dniach, kurs EUR/PLN pozostanie na podwyższonych poziomach - ocenił główny ekonomista DM TMS Brokers Konrad Białas. Jeżeli na piątkowej konferencji prezesa NBP zostanie utrzymany gołębi ton, rentowności krajowych SPW mogą zniżkować.

W czwartek mamy słabszego złotego, który nieco odstaje od relatywnie silniejszych walut regionu. Nie interpretowałbym tego jako rozczarowanie po środowym posiedzeniu RPP. Komunikat raczej nie miał wpływu na notowania. Osłabianie się złotego bardziej wiązałbym z nadal nierozwiązaną kwestią kredytów frankowych. Część decyzji Sądu Najwyższego w tej sprawie poznamy już w piątek, a część 11 maja - powiedział Konrad Białas.

Do tego czasu złoty pozostanie pod presją i trudno będzie na nim dostrzec widoczne na rynkach zewnętrznych pozytywne nastroje - dodał.

11 maja odbędzie się posiedzenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego ws. kredytów walutowych. Wcześniej, 7 maja, spodziewana jest natomiast uchwała Sądu Najwyższego, który w składzie 7 sędziów odpowiedzieć ma na pytania prawne zadane przez Rzecznika Finansowego.

Ekonomista wyjaśnił, że w orzeczeniu SN więcej jest czynników, które mogą być niekorzystne dla krajowej waluty. Z tego względu na rynku pojawiają się pozycje spekulantów, które pchają kurs EUR/PLN do góry. Ponadto, także działania samych banków, podejmowane w celu zabezpieczenia się przed zmianami kursów, wywołują presję na złotym.

Dopóki sytuacja się nie skrystalizuje, w najbliższych dniach EUR/PLN pozostanie w okolicy 4,57-4,60. W drugiej połowie miesiąca złoty może się umocnić. Nawet jeżeli wyrok SN będzie niekorzystny, to w którymś momencie NBP będzie musiał włączyć się do gry. Intencją banku powinno być dbanie o stabilność waluty, więc żeby ograniczyć presję na osłabienie złotego, powinien uczestniczyć w ewentualnej konwersji - dodał.

W czwartek po południu EUR/PLN rośnie o ok. 0,1 proc. do 4,58, a USD/PLN zniżkuje o 0,4 proc. do 3,795. W tym czasie EUR/USD rośnie o 0,5 proc. i jest powyżej 1,205.

RYNEK DŁUGU

Wydaje się, że na krajowym rynku długu rentowności są nieco za wysoko. W ostatnim czasie, zwłaszcza po odczytach kwietniowej inflacji, narosły oczekiwania na podwyżki stóp. Komunikat po RPP niewiele tu zmienił. Piątkowa konferencja powinna być utrzymana w gołębim tonie, co powinno część tych oczekiwań ukrócić. To może dać impuls do spadków rentowności o ok. 2 pb w przypadku 2-latek oraz w kierunku 1,65 na 10-latkach - powiedział Konrad Białas.

Na rynkach bazowych dochodowości amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych pozostają bez większych zmian na 1,589 proc., a niemieckich rosną o ok. 1 pb do -0,220 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.