Gospodarka: Po wyłączeniu pracy o charakterze sezonowym ukazało się mniej ogłoszeń o zatrudnieniu niż przed miesiącem

1655791611 doradca1

fot: Envato

W pierwszej kolejności, zanim jeszcze zabierzemy się za analizę aktualnych ofert bankowych dotyczących kredytów hipotecznych, musimy dowiedzieć się, jaką posiadamy zdolność kredytową

fot: Envato

W większości województw w lutym ukazało się mniej ogłoszeń o zatrudnieniu niż przed miesiącem - wynika z Barometru Ofert Pracy. Mniej ofert skierowano do przedstawicieli m.in. zawodów ścisłych i usług.

Przygotowywany przez Katedrę Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) Barometr Ofert Pracy, wskazujący na zmiany liczby publikowanych w internecie ogłoszeń o zatrudnieniu, w lutym nieznacznie spadł. Wskaźnik zbliża się do poziomu 300 punktów, wokół którego po raz ostatni oscylował w sierpniu 2021 r. - wskazano w czwartkowej informacji.

Zwrócono uwagę, że liczba internetowych ogłoszeń o pracy na początku br. przestała dynamicznie spadać, ale od czterech miesięcy znajduje się poniżej ubiegłorocznego pułapu. Po raz ostatni tak znaczną redukcję liczby ofert pracy obserwowaliśmy w latach 2019-2021 w trakcie nasilenia pandemii - zaznaczono.

Według analityków relatywnie dobrze radzą sobie obecnie usługi. W ich ocenie w miarę dobra sytuacja obserwowana jest też w bankowości, choć ogólnie zawody społeczne nie są w najlepszej sytuacji. Najwyraźniejsze spadki dotyczą zawodów ścisłych, w tym przede wszystkim tych, które zyskały najwięcej w okresie odbudowy covidowej. Oddziałuje na nie pogarszająca się koniunktura gospodarcza, jak i nasycenie rynku tego typu pracownikami - wyjaśniono.

Według barometru w lutym, po wyłączeniu pracy o charakterze sezonowym, w większości województw ukazało się mniej ogłoszeń o zatrudnieniu niż przed miesiącem. Relatywnie największe spadki odnotowaliśmy w woj. podlaskim, świętokrzyskim oraz opolskim. Jedynym województwem, w którym ukazało się więcej ogłoszeń o pracy, było woj. mazowieckie - stwierdzono. Z kolei w woj. pomorskim oraz wielkopolskim liczba wakatów nie zmieniła się. W skali roku obecne na rynku zasoby ofert pracy w największym stopniu zostały ograniczone w woj. podlaskim, świętokrzyskim oraz łódzkim - poinformowano.

W lutym spadek liczby ogłoszeń o pracy w skali miesiąca odnotowano dla zawodów wymagających wykształcenia w naukach ścisłych oraz usługowych. Analitycy zwrócili uwagę na pogarszającą się koniunkturę gospodarczą, która w mniejszym stopniu przyczynia się do ograniczenia liczby wakatów w zawodach usługowych, które w okresie dekoniunktury tradycyjnie cierpią ze względu na ograniczenie wydatków przez gospodarstwa domowe, a w większym - w zawodach ścisłych. Dodano, że wyhamowała redukcja liczby ofert pracy w zawodach związanych z pracą fizyczną oraz wymagających wykształcenia w naukach społecznych i prawnych.

W zawodach wymagających wykształcenia w naukach społecznych i prawnych relatywnie najwięcej wakatów w skali miesiąca przybyło w marketingu oraz handlu nieruchomościami. Wzrosty te miały jednak głównie charakter korekty po silnych spadkach obserwowanych w miesiącach poprzednich - zaznaczono. Największą redukcję wakatów odnotowano natomiast dla zawodów związanych z zakupami w firmach, zasobami ludzkimi oraz pracą w call center. Dodano, że dla branży bankowej ofert pracy jest więcej niż przed rokiem, choć tempo ich napływu w samym lutym zmniejszyło się.

Wśród ofert pracy skierowanych do absolwentów nauk ścisłych lub inżynieryjnych ogłoszeń o zatrudnieniu przybyło jedynie dla zawodów związanych z BHP i ochroną środowiska oraz handlem internetowym. Ostro zanurkowała liczba ogłoszeń skierowanych do programistów - stwierdzono. Nieco mniejsze spadki odnotowano w branży budowlanej, badaniach i rozwoju oraz teleinformatycznej administracji.

W zawodach usługowych wzrost liczby ogłoszeń o pracy w lutym nastąpił natomiast w branży edukacyjnej oraz turystycznej. W pozostałych kategoriach ofert pracy było mniej, przy czym relatywnie największe spadki wystąpiły w logistyce oraz branży medialnej - zaznaczono. Zwrócono uwagę, że w sektorze turystycznym w ostatnich trzech miesiącach aktywność rekrutacyjna istotnie wzrosła.

W ocenie ekspertów wysokie stopy procentowe, utrzymująca się na wysokim poziomie inflacja, wtórne efekty wcześniejszych szoków podażowych, w tym na rynku energii, oraz rosnące koszty pracy w najbliższej przyszłości mogą negatywnie oddziaływać na rynek wakatów. Wskazano też na wzrost bezrobocia a skutek prawdopodobnych zwolnień grupowych i upadłości. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?

Apelują w sprawie reformy PIP. „Osłabia pozycję polskich przedsiębiorstw”

Rada Przedsiębiorczości domaga się zmiany przepisów, które przyznały większe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).