Prezydent wniesie do Sejmu projekt ustawy, który ma obniżyć ceny paliw
Prezydent Karol Nawrocki do końca tygodnia wniesie do Sejmu projekt ustawy, który ma obniżyć ceny paliw na stacjach - zapowiedział w czwartek szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker. Projekt m.in. wprowadzi ustawowe ograniczenie marż koncernów paliwowych.
fot: Mikołaj Bujak/KPRP
Prezydent Karol Nawrocki
fot: Mikołaj Bujak/KPRP
Prezydent Karol Nawrocki do końca tygodnia wniesie do Sejmu projekt ustawy, który ma obniżyć ceny paliw na stacjach - zapowiedział w czwartek szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker. Projekt m.in. wprowadzi ustawowe ograniczenie marż koncernów paliwowych.
- Do końca tygodnia do Sejmu wpłynie propozycja ustawowa prezydenta, która ma obniżyć ceny paliw na stacjach - podczas konferencji prasowej Szefernaker. - To ustawa PKN - "Paliwo kosztuje normalnie" - dodał.
W projekcie ma zostać zapisane pełne zwolnienie sprzedaży paliw na stacjach z podatku od sprzedaży detalicznej. Regulacja ma także zawierać ustawowe ograniczenie marż koncernów paliwowych, a także "odnowienie możliwości elastycznego obniżenia stawek akcyzy na paliwo przez ministra finansów".
Zamrożenie marż
- Pan prezydent proponuje zamrożenie tych marż w sposób ustawowy, rozporządzeniem ministra energii, żeby one kwotowo odpowiadały, nazwijmy to marży uczciwej, która się należy firmom za ich pracę, i żeby zlikwidować tę nadzwyczajną marżę, która występuje w cenie paliwa - powiedział obecny na konferencji podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Karol Rabenda.
Podkreślił, że aktualnie cena ropy jest wyższa niż w czasie pokoju, ale nie wyższa niż w czasie poprzedniego kryzysu, tymczasem marża to 2,3-2,5 zł/l.
- Jeśli ona byłaby zamrożona na poziomie kilkudziesięciu groszy, w zależności od analizy Ministerstwa Energii, ta cena natychmiast by nam spadła (...). My szacujemy, że będzie to spadek o około 1,7 zł do 2,6 zł. Takie są możliwości obniżenia ceny na stacjach benzynowych po wejściu w życie propozycji pana prezydenta - dodał Rabenda.
Szefernaker zauważył, że na podwyższonych cenach paliw korzysta "budżet oraz Orlen". Ocenił, że tylko z VAT naliczonego od podwyższonych cen paliw w tym roku budżet uzyskał 10 mld zł.
- Rządowy CPN kosztował 4,8 mld zł. A więc rząd w budżecie tylko z VAT ma jeszcze ponad 5 mld zł, które wyciągnął z kieszeni Polaków. Te środki pozwoliłyby na to, żeby program ten funkcjonował i w wakacje - a w wakacje ten program nie działał - powiedział Szefernaker.
Dodał, że Orlen obecnie uzyskuje rekordowe marże na paliwie.
- Rząd, zamiast ograniczyć nieuzasadnione zyski Orlenu, realizuje politykę łupienia Polaków. Dodatkowym podatkiem jest marża, którą państwo wypłaci sobie jako dywidendę - powiedział.