Gospodarka: Na początku kwietnia poziom zapasów węgla w terminalach wynosił 5,65 mln ton

fot: Węglokoks/Twitter

Z Kolumbii, Australii, Indonezji i RPA do Polski trafi 5 mln ton węgla gotowego do spalania - informowała Anna Moskwa

fot: Węglokoks/Twitter

W kwietniu tego roku na międzynarodowym rynku węgla przeważały trendy spadkowe, a największa dynamika spadków cen miała miejsce w obszarze rynku europejskiego - wynika z opracowania Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).

Jak zauważono w opublikowanym w czwartek przez katowicki oddział ARP comiesięcznym podsumowaniu zagranicznych publikacji prasowych na temat światowego rynku węgla w kwietniu br., spadkom cen węgla w tym miesiącu sprzyjały m.in. utrzymujące się wysokie stany zapasów w europejskich portach przeładunkowych, zwiększające się na skutek silnego importu i niewielkiej sprzedaży. Sprzyjał temu kończący się okres zimowy.

Na początku kwietnia poziom zapasów wynosił 5,65 mln ton, zwiększając się w końcu miesiąca do 5,74 mln ton. To najwyższy poziom zapasów węgla w europejskich terminalach od dwóch miesięcy. Niestety, obecne perspektywy popytu na węgiel w Europie raczej nie wskazują na ich stopniowy ubytek - oceniają eksperci.

W Niemczech zakładane marże dla energetyki węglowej do czwartego kwartału br. pozostają ujemne i mniej korzystne w porównaniu do generacji energii z gazu. Zakłada się natomiast, iż w 2024 r. marże dla energetyki węglowej będą o 8 euro/MWh wyższe w porównaniu z energetyką gazową, co wzmacnia pespektywy zapotrzebowania na węgiel w kolejnym roku - czytamy w opracowaniu.

Obserwatorzy rynku zauważają, że indeks CIF ARA (dla węgla energetycznego o określonych parametrach sprzedawanego w portach Amsterdam, Rotterdam i Antwerpia), będący benchmarkiem cenowym dla europejskiego rynku węgla, w kolejnych dniach kwietnia zmniejszał swoją wartość. Działo się tak mimo znaczących wzrostów cen pod koniec marca, spowodowanych decyzją krajów członkowskich OPEC+ o ograniczeniu w wydobyciu ropy.

3 kwietnia, podążając za siłą przeważającą na rynku, indeks CIF ARA osiągnął poziom 156 USD za tonę, po czym już 5 kwietnia zanotował spadek do 143,46 USD za tonę - przypomniano w opracowaniu.

Gdy ceny w europejskiej części rynku notowały kolejne spadki, benchmark cenowy dla rynku RPA (tj. FOB RB) oscylował na podobnym poziomie, rzędu 125-127 USD za tonę.

Tym samym z miesiąca na miesiąc zmniejsza się rozpiętość indeksu CIF ARA w stosunku do indeksu FOB RB dla tego samego gatunku węgla - zauważono w publikacji.

Niemniej, w przeciwieństwie do portów ARA, zapasy w terminalu węglowym RB spadły w kwietniu o 42 tys. ton i osiągnęły poziom 3,1 mln ton. Jednocześnie przewiduje się, że w nadchodzących miesiącach dostawy do portu RB mogą się zwiększyć, ze względu na rosnące zapotrzebowanie na ten gatunek surowca w Indiach, które pozostają na ścieżce zwiększonego popytu na węgiel.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?