Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.25 PLN (-3.37%)

KGHM Polska Miedź S.A.

313.60 PLN (-1.38%)

ORLEN S.A.

127.52 PLN (-1.21%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.90 PLN (-0.55%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.73 PLN (-0.98%)

Enea S.A.

22.72 PLN (-2.49%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.90 PLN (-5.16%)

Złoto

4 708.36 USD (-0.16%)

Srebro

75.28 USD (-0.32%)

Ropa naftowa

101.42 USD (+0.35%)

Gaz ziemny

2.80 USD (+4.17%)

Miedź

6.08 USD (-0.12%)

Węgiel kamienny

108.50 USD (+1.12%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.25 PLN (-3.37%)

KGHM Polska Miedź S.A.

313.60 PLN (-1.38%)

ORLEN S.A.

127.52 PLN (-1.21%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.90 PLN (-0.55%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.73 PLN (-0.98%)

Enea S.A.

22.72 PLN (-2.49%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.90 PLN (-5.16%)

Złoto

4 708.36 USD (-0.16%)

Srebro

75.28 USD (-0.32%)

Ropa naftowa

101.42 USD (+0.35%)

Gaz ziemny

2.80 USD (+4.17%)

Miedź

6.08 USD (-0.12%)

Węgiel kamienny

108.50 USD (+1.12%)

W Kompanii jest nam dobrze

fot: Maciej Dorosiński

Szefostwo Kompanii Węglowej uznało, że kopalnia powinna zostać w strukturach. Z naszej strony możemy stwierdzić, że w Kompanii jest nam dobrze - stwierdza dyrektor Krzysztof Janik

fot: Maciej Dorosiński

W 2003 roku, kilka miesięcy po tym jak utworzono Kompanię, podjęto uchwałę o likwidacji naszej kopalni. To były w sumie dwa lata wycięte z życiorysu... - wspomina w rozmowie z Trybuną Górniczą dyrektor kopalni Bolesław Śmiały Krzysztof Janik.

Kompania w tym roku świętuje jubileusz 10-lecia. Jest Pan w gronie dyrektorów, którzy swoje stanowiska piastują od początku jej powstania. Jak zatem ocenia Pan to, co działo się w spółce przez ten czas?
Dyrektorem pracowniczym jestem już od blisko 20 lat. Zgadza się, że połowa tego czasu upłynęła w czasie działania Kompanii Węglowej. W momencie, kiedy ją powoływano, trochę się tego wszystkiego baliśmy, tym bardziej że Bolesław Śmiały był w okresie głębokiej restrukturyzacji. W 2003 roku, kilka miesięcy po tym jak utworzono Kompanię, podjęto uchwałę o likwidacji naszej kopalni. To były w sumie dwa lata wycięte z życiorysu, bo staraliśmy się wszystkim udowodnić, że dalsze istnienie naszej kopalni ma sens i że te działania, które zaczęliśmy realizować w latach 90., przyniosą efekty. W tej chwili jesteśmy określani jako "lokomotywka" Kompanii Węglowej, co potwierdza, że było warto walczyć o dalszy żywot kopalni, a nasze działania miały sens.

W ostatnich latach wiele wskazywało jednak, że nie będzie Wam dane świętować jubileuszu 10-lecia Kompanii. Pojawiła się bowiem koncepcja zakładająca sprzedaż kopalni do Grupy Tauron.
Tu jeszcze raz musimy wrócić do lat 90. ubiegłego stulecia. Wtedy stworzono zespół, który miał stworzyć koncern paliwowo-energetyczny, w skład którego miała wchodzić kopalnia, elektrownia i huta, które są zlokalizowane w Łaziskach Górnych. Prace nad tym projektem były mocno zaawansowane, ale nastąpiły przekształcenia w energetyce i górnictwie, a huta została sprywatyzowana. Warto wspomnieć, że pomysł ten już dawno temu zrodził się w głowie księcia pszczyńskiego, który był właścicielem wspomnianych zakładów. Zgadza się, że w ostatnich latach też pojawił się pomysł, aby Bolesław Śmiały był jeszcze bardziej sprzężony z elektrownią, ale ostatnio koniunktura na rynku węglowym pozwoliła nam ostatecznie dokończyć procesy restrukturyzacyjne, a szefostwo Kompanii Węglowej uznało, że kopalnia powinna zostać w strukturach. Z naszej strony możemy stwierdzić, że w Kompanii jest nam dobrze.

Żywotność kopalni Bolesław Śmiały jest w tej chwili szacowana na 15-20 lat. Jakie są zatem perspektywy, by Wasza kopalnia świętowała razem z Kompanią nie tylko jubileusz 20-lecia czy 30-lecia, ale także te kolejne?
Nasze zasoby, przy obecnym poziomie wydobycia, są szacowane właśnie na taki czas. Jednak już od kilku lat myślimy o zasobach, które są zlokalizowane w polu znajdującym się za Rowem Bełckim. To pozwoliłoby nam przedłużyć żywotność kopalni o następne 50 lat. Nas już nie będzie na tej ziemi, ale o tym, jak ogromne znaczenie ma ten zakład dla powiatu mikołowskiego, przekonujemy się każdego dnia. Wśród naszej załogi, która liczy ponad 1700 osób, zdecydowana większość pochodzi właśnie z tego rejonu. Poza tym nie możemy zapominać o tym, że każdy etat w górnictwie generuje kilka dodatkowych miejsc pracy.

Wspomniał Pan o załodze i zatrudnieniu. Czy dużo jest chętnych do pracy w kopalni?
Bardzo wielu. W ubiegłym roku byliśmy jedynym zakładem w okolicy, który przyjmował do pracy. Na przestrzeni lat 2008-2012 zatrudniliśmy w sumie ponad 500 osób. Przede wszystkim były to przyjęcia do pracy na dole. Przy naszej ogólnej liczbie pracowników była to znacząca rotacja i odezwało się tutaj echo luki pokoleniowej, która powstała w górnictwie po okresie jego reformowania.

Z tym problemem jednak też dajecie sobie radę. Można powiedzieć, że Kompania Węglowa wskrzesiła szkolnictwo zawodowe w zawodzie górnika, a jednym z tego przykładów może być utworzenie klasy górniczej w Zespole Szkół Energetycznych i Usługowych w Łaziskach.
To było naturalne działanie, bo widzieliśmy, że brakuje nam fachowców. Z własnego doświadczenia - sam przepracowałem 13 lat na dole - wiem, co to znaczy dobrze przygotowany pracownik. Żeby być górnikiem, potrzebne jest zarówno przygotowanie teoretyczne, jak i doświadczenie. Liczymy na to, że absolwenci tej szkoły będą wzmacniali naszą załogę. Ważne jest także to, że są to ludzie właśnie z tego regionu, gdzie działa kopalnia, którzy niejednokrotnie mają w rodzinie bogate tradycje w zawodzie górnika.

Działalność górnicza niesie ze sobą konsekwencje w postaci szkód, które ujawniają się na powierzchni. Jak wygląda to w przypadku kopalni Bolesław Śmiały?
Dzięki dobrej współpracy z samorządami nie mamy z tym problemu. Poza tym w większości przypadków ludzie rozumieją sytuację. Przeważnie są to nasi obecni lub byli pracownicy, który wiedzą, że z istnieniem kopalni wiążą się pewne konsekwencje. Oczywiście nie uchylamy się od odpowiedzialności i na bieżąco usuwamy wszystkie szkody. Warto zaznaczyć, że nasz obszar wydobywczy to ponad 74 kilometry kwadratowe, a fedrujemy na 29 kilometrach kwadratowych i odpowiadamy za cały ten rejon, nie tylko za fragment, pod którym faktycznie prowadzimy eksploatację górniczą.

W 10-letniej historii Kompanii Węglowej tradycją stały się już zawody narciarskie o Puchar Prezesa, odbywające się na stoku w Cieńkowie. Dwa lata temu zwyciężyli w nich narciarze z Bolesława Śmiałego, w ubiegłym roku było już nieco gorzej. Szykujecie się już do rywalizacji na stoku z innymi kopalniami?
Organizujemy trzydniowe wyjazdy narciarskie dla naszych pracowników, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Liczymy, że przy kolejnych zmaganiach o Puchar Prezesa nasi młodzi pracownicy pomogą nam znowu wrócić na podium.

Czytaj więcej na specjalnej jubileuszowej podstronie w portalu górniczym nettg.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Lista spółek SP objętych pilotażem local content powinna być gotowa do końca kwietnia

Lista spółek Skarbu Państwa z sektora energetycznego, które zostaną objęte pilotażem badania dotyczącego local content, powinna być gotowa do końca kwietnia - poinformowała PAP Biznes wiceprezeska GUS ds. statystyki gospodarczej Renata Bielak.

Pierwsza grupa pracowników PGG skorzystała już z urlopów górniczych

Pierwsza grupa pracowników PGG skorzystała już z urlopów górniczych w ramach instrumentów osłonowych wynikających ze znowelizowanej ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego - poinformowała górnicza spółka.

Zajmą się programem dla górnictwa węgla koksującego. Chodzi o pieniądze dla górników

Rząd we wtorek zajmie się "Programem wsparcia sektora górnictwa węgla kamiennego koksującego w Polsce - świadczenia osłonowe" - wynika z porządku obrad Rady Ministrów. To dokument, który ma umożliwić wypłatę świadczeń osłonowych pracownikom Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW).

Podstawą jest bezpieczeństwo i stabilizacja systemu

Czy bezpieczeństwo i transformację sektora energetycznego da się pogodzić? Jakie technologie są dziś kluczowe, żeby zapewnić stabilność systemu? Dlaczego rynek mocy musi zostać przedłużony? Co warto wiedzieć o offshore i mocach gazowych? Na te pytania odpowiadali uczestnicy panelu „Miks energii, system, bezpieczeństwo” podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jednym z panelistów był Dariusz Lubera, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.