W kolejnych miesiącach spowolnienie w przemyśle

fot: Krystian Krawczyk

W minionym roku do Polski sprowadzono ponad 1 mln używanych samochodów

fot: Krystian Krawczyk

Wzrost przemysłu w I kwartale przekroczy 15 proc. W kolejnych miesiącach należy się spodziewać znaczącego spowolnienia - wynika z komentarza Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) do piątkowych danych GUS.

Produkcja przemysłowa w lutym 2022 r. wzrosła o 17,6 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 3,6 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

Jak wskazali w piątek analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, to czwarty z rzędu wynik powyżej konsensusu prognoz. W komentarzu podano, że najlepsze wyniki odnotowali producenci metali (33,5 proc.) i elektroniki (32,9 proc.). Znacząco wzrosło też wydobycie węgla (34,3 proc.)

W I kwartale produkcja przemysłu wzrośnie o ponad 15 proc.. Spodziewamy się, że wojna w Ukrainie oraz podwyżki stóp procentowych w Polsce ograniczą aktywność w najbliższych miesiącach. Ukraińska Straż Graniczna wskazuje, że w ostatnich tygodniach 220 tys. obywateli Ukrainy wróciło do kraju. Wielu z nich było zatrudnionych w polskich firmach - np. budowlanych czy przemysłowych. Wojna oznacza konieczność przeorganizowania pracy w wielu polskich zakładach - stwierdził PIE.

Analitycy dodali, że wojna zmniejszy produkcję samochodów, bo ukraińskie zakłady motoryzacyjne wskutek rosyjskiej napaści wstrzymały dostawy komponentów do zachodnich fabryk. To zwiększy przestoje w produkcji i dodatkowo wydłuży czas czekania na samochody. Wskazali też, że sankcje oznaczają również ograniczenie importu metali rzadkich z Rosji. Kraj ten jest kluczowym eksporterem niklu oraz palladu, używanych m.in. do produkcji katalizatorów oraz baterii litowo-jonowych. To może stanowić zagrożenie dla pracy m.in. zakładów w Jaworznie i pod Wrocławiem.

Konflikt stwarza szanse dla polskich i europejskich producentów nawozów. Rosja była dotychczas największym światowym eksporterem nawozów azotowych. Wstrzymanie handlu oznacza jeszcze wyższe zapotrzebowanie na krajową produkcję. Oczekujemy też wzrostu aktywności w sektorze metalowym - będzie to efekt zastępowania importu z Rosji i Ukrainy produkcją lokalną - ocenił PIE.

GUS podał także dane o wzroście cen producentów. Ceny produkcji przemysłowej w lutym 2022 r. wzrosły o 15,9 proc. w stosunku do lutego 2021 r., a w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,9 proc.

Szybki wzrost cen obserwujemy w górnictwie (22,3 proc.) oraz w produkcji energii elektrycznej (26,6 proc.). Spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach ceny dalej będą szybko rosły. Będzie to efekt wojny oraz powrotu pandemii w Chinach. W reakcji na nową falę Covid-19, władze Chin ponownie zamknęły liczne porty i fabryki - obostrzeniami jest objętych kilkadziesiąt milionów Chińczyków. Zmiany te dodatkowo podbiją ceny importu z Chin w najbliższych miesiącach - stwierdzono w komentarzu PIE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.