W kolejnej górniczej spółce podjęto środki zaradcze w sprawie koronawirusa

1533388156 czok czeladz arkadiusz wator google maps

fot: Mapy Google (Arkadiusz Wątor)

Od niespełna pięciu lat woda z Pompowni Saturn jest źródłem ciepła, które ogrzewa budynek CZOK w Czeladzi

fot: Mapy Google (Arkadiusz Wątor)

„Chcąc do minimum ograniczyć niebezpieczeństwa związane z wystąpieniem koronawirusa podjęliśmy - jak tylko mogliśmy najszybciej - środki zaradcze” - napisał w liście do pracowników Spółki Restrukturyzacji Kopalń jej prezes Janusz Gałkowski.

Możemy w nim przeczytać m.in. o tym, jakie środki zapobiegawcze stosowane są w zakładach spółki. Prezes apeluje także o ograniczenie kontaktów poza pracą do grona osób, z którymi „pozostajemy we wspólnym gospodarstwie domowym”.

Poniżej pełna treść listu:
"Drodzy Pracownicy Spółki Restrukturyzacji Kopalń
Znaleźliśmy się w szczególnym okresie, gdy wszyscy z ogromną troską myślimy o swoich najbliższych. Łączę się z Wami w poczuciu dbałości o to, co wszyscy mamy najcenniejsze – życie i zdrowie. Właśnie chcąc do minimum ograniczyć niebezpieczeństwa związane z wystąpieniem koronawirusa podjęliśmy - jak tylko mogliśmy najszybciej - środki zaradcze.

Mierzymy przy wejściu do pracy temperatury, ograniczyliśmy lub w ogóle odstąpiliśmy od szeregu czynności służbowych, które w kontakcie z osobami z zewnątrz mogłyby Państwa narazić na zakażenie SARS-CoV-2. Wielu pracownikom, gdzie było to możliwe, zezwoliliśmy na pracę z miejsc zamieszkania.

Często restrykcyjne decyzje kierownictwa spółki spotkały się z Państwa strony z odzewem współpracy i zaangażowania w czynienie wspólnego dobra. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Dziękuję wszystkim, którzy z ogromnym zaangażowaniem wykonują swoje obowiązki służbowe, a jednocześnie troszczą się o bezpieczeństwo swoich koleżanek i kolegów. Mam pewność, że wspólnie zdamy ten egzamin.

Nigdy nie wiemy ile osób z naszego otoczenia może być zarażonych koronawirusem. Dlatego proszę Państwa o ograniczenie kontaktów poza pracą do grona osób, z którymi pozostajemy we wspólnym gospodarstwie domowym.

Górnicy znani są ze swojej troski o zdrowie i życie nie tylko swojej rodziny, ale i najbliższych. Wielokrotnie udowodnili to podczas akcji ratowniczych w kopalniach. Obecnie mamy właśnie taką walkę o życie i zdrowie.

Pamiętajmy, że wirus, który zaatakował nie zna granic zakładów i naszych miejsc zamieszkania. Zróbmy wspólnie wszystko, by nie przedostawał się na innych, zatrzymajmy jego rozpowszechnianie.

Szczęść Boże: Janusz Gałkowski
Prezes Zarządu Spółki Restrukturyzacji Kopalń"

Koronawirus w Polsce: Wszystko o koronawirusie Covid19

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.