W KGHM rozpoczyna się rozgrywka o dywidendę

Miedz wiazka lubin pl

fot: lubin.pl

Związkowcy komentują ironicznie, że w następstwie sprzedaży akcji przez Skarb Państwa „Polska Miedź” pozostanie polska już tylko z nazwy

fot: lubin.pl

W Polskiej Miedzi zaczęła się coroczna rozgrywka między Skarbem Państwa i zarządem o wysokości dywidendy - uważa portal \"Pulsu Biznesu\" pb.pl.

Pb.pl cytuje Michała Marczaka, szefa działu analiz DI BRE Banku, który mówi, że teraz zarząd KGHM będzie przekonywał, jak wielkie inwestycje są przed spółką i jak już jest bliski zakupu zagranicznych złóż. Tymczasem Skarb będzie naciskał na wypłatę maksymalnej zaliczki z dywidendy z zysku za 2009 rok. - Zarządy spółek kontrolowanych przez państwo będą najprawdopodobniej tworzyły w czwartym kwartale różnego rodzaju rezerwy, chroniąc się częściowo przez zapędami skarbu – uważa Michał Marczak.

Zarząd KGHM już zapowiedział, że spodziewa się utworzenia 200 mln zł odpisów z tytułu utraty wartości aktywów - donosi pb.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Poszukiwani specjaliści od energetyki. Mogą pracować jako wykładowcy lub egzaminatorzy

Zakład Doskonalenia Zawodowego w Katowicach szuka wykładowców i egzaminatorów z zakresu energetyki.

Historia kompleksu w Bełchatowie pokazuje, że odważne decyzje potrafią zmieniać kraj

Dziś przed regionem stoi wyzwanie bez precedensu - przejście od największego kompleksu węglowego w Europie do potencjalnej lokalizacji wielkoskalowej elektrowni jądrowej, jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych. Rozmawiamy z prezesem zarządu PGE GiEK S.A. Jackiem Kaczorowskim. 

W Bieruniu powstanie magazyn obrony cywilnej. Inwestycja za 13 mln zł

W Bieruniu rozpoczęto budowę powiatowo-gminnego magazynu obrony cywilnej. Obiekt o powierzchni około 1200 m² ma zwiększyć możliwości samorządów powiatu bieruńsko-lędzińskiego w zakresie reagowania na sytuacje kryzysowe. Wartość inwestycji wynosi 13 mln zł.

Były minister odpowiedzialny za górnictwo dzieli się tragicznymi wspomnieniami

- Zobaczyłem przerażający widok... cała rodzina karczmarza, którą znałem, leżała zamordowana na drabiniastym wozie przygotowanym do wywiezienia.  Obok byli liczni niemieccy żołnierze. To straszne przeżycie – wspomina w swej książce Zdzisław Doszla.