W Karwinie rozpoczęto huczne świętowanie Dnia Górnika
Mszą Świętą odprawioną w samo południe w Kościele pw. Podwyższenia Krzyża w Karwinie zainaugurowane zostały wczoraj obchody Dnia Górnika. Atrakcji było całe mnóstwo, zarówno dla dorosłych jak i dla najmłodszych. Gwoździem programu były koncerty Heleny Vondráčkovej i Jiřego Korna, dinozaurów czeskiej estrady.
- Przekonaliśmy ich do wspólnego występu, był to jedyny koncert tego niezwykłego duetu w tym roku – powiedziała portalowi nettg.pl szefowa działu komunikacji OKD Petra Mašínowa.
Punktualnie o godz. 13 wspólną zabawę w amfiteatrze parku im. Bożeny Niemcowej rozpoczął koncert znanej górniczej orkiestry dętej Majovak. Równolegle ruszyły występy artystyczne na karwińskim rynku. Ta, zaprezentują się m.in. zespoły rockowe i jazzowe: Vilém Čok z grupą „Bypass“, „Turbo“, Zdeněk Izer, „Guločar“ oraz „Rock and Roll Band Marcela Woodmana“..
Natomiast Fundacja im. Św. Barbary przygotowała konkurs na najpyszniejsze ciasto.
- Cały dochód ze sprzedaży konkursowych wypieków przeznaczony zostanie na rzecz pomocy dzieciom z górniczych rodzin, których ojcowie zginęli lub odnieśli poważne rany przy pracy w kopalniach – zapewniła szefową Komitetu Matek przy Stowarzyszeniu Obywatelskim „Święta Barbara“, Marta Szamaránská z Polski.
Jak świętować, to na całego
Warto wiedzieć, że górnicy w Czechach świętują aż trzy raz do roku. A to dlatego, że spotkały się tam trzy górnicze tradycje.
Otóż, w połowie XIX wieku w regionie ostrawsko-karwińskim - podobnie jak na ziemiach niemieckich i polskich – dzień Św. Barbary był najważniejszym górniczym świętem. Wraz z napływem inżynierów górniczych z Czech na Morawy i Śląsk patronem górników stał się św. Prokop, którego święto obchodzono 4 czerwca począwszy od 1863 r. Ponieważ w karwińskiej części Zagłębia utrzymał się kult Św. Barbary, w regionie rozwijały się niezależnie dwie górnicze tradycje. Żeby było ciekawiej, świętowano także w dniu 18 sierpnia, na który przypadały urodziny cesarza Franciszka Józefa I.
Prawdziwie po królewsku
Wraz z rozkwitem ruchu robotniczego pod koniec XIX wieku tradycja górniczych świąt stopniowo zanikała. Zaczęto obchodzić – 1 Maja. Pomimo że w Ostrawie kult Św. Prokopa utrzymał się najdłużej, to również i tu ostatecznie zanikł po I wojnie światowej.
Po upaństwowieniu czeskich i słowackich kopalń w 1945 roku zaczęły się poszukiwania nowego terminu górniczego święta, który byłby do przyjęcia w całej ówczesnej Czechosłowacji. W 1949 roku za okazję do wznowienia tradycji górniczych uroczystości posłużyła 700. rocznica nadania przez króla czeskiego Wacława I praw górniczych miastu Jihlawa. Ponieważ rocznica ta przypadła na 9 września, dzień ten ogłoszono Dniem Górnika. I chociaż po „aksamitnej“ rewolucji 1989 roku obchody tego święta czasowo zawieszono, od 1993 roku, wraz z uruchomieniem Muzeum Górniczego OKD w Ostrawie-Petrzkowicach, znów się odrodziły, podobnie zresztą jak obchody dnia Św. Prokopa.
Do dziś miejscowi „hawirze” przy piwku w gospodzie toczą zażarte dysputy, które święto jest ważniejsze