Eksperci: Nie przedłużać CPN, jest za drogi

Większość ekspertów uważa, że program "Ceny paliwa niżej" jest za drogi jak na stan finansów państwa, ma wadliwą konstrukcję i nie skłania do ograniczenia zużycia benzyny i oleju napędowego - pisze piątkowa "Rzeczpospolita". 11 na 18 uczestników Panelu Ekonomistów "Rz" opowiedziało się za wygaszeniem programu.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ceny paliw wciąż wysokie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Większość ekspertów uważa, że program "Ceny paliwa niżej" jest za drogi jak na stan finansów państwa, ma wadliwą konstrukcję i nie skłania do ograniczenia zużycia benzyny i oleju napędowego - pisze piątkowa "Rzeczpospolita". 11 na 18 uczestników Panelu Ekonomistów "Rz" opowiedziało się za wygaszeniem programu.

Gazeta przypomina, że ropa jest o połowę droższa niż przed wojną w Zatoce Perskiej, ale rządowy pakiet CPN (niższa o 28-29 gr/l akcyza, cięcie VAT z 23 do 8 proc. plus maksymalna cena detaliczna) łagodzi wzrost cen na stacjach. Bez CPN benzyna 95 kosztowałaby o 1 zł, a ON - o 1,20 zł więcej niż obecnie. Jednak choć CPN hamuje inflację (w kwietniu wyniosła 3,2 proc., bez niego przekraczałaby 3,5 proc.), to oznacza 1,6 mld zł miesięcznie ubytku w napiętym budżecie.

Niedawno minister energii Miłosz Motyka zapewniał, że CPN zostanie utrzymany tak długo, aż cena baryłki ropy naftowej nie spadnie do poziomu ok. 75-80 dol.

Tylko 4 uczestników Panelu uznało, że CPN należy kontynuować, a troje nie ma zdania. Przeważają jego przeciwnicy.

Prof. dr hab. Michał Brzeziński z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego wskazał, że program nie jest kierowany do naprawdę potrzebujących i nie zachęca do oszczędzania paliw. - Ten program należy wygaszać i ewentualnie zastąpić, ale przy znacznie niższym koszcie, transferem kierowanym do biedniejszych gospodarstw czy subsydiowaniem mniejszych firm transportowych - powiedział gazecie.

O potrzebie kontynuowania CPN przekonany jest dr Michał Możdżeń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. W jego opinii wzrost cen paliw mocniej uderza w osoby o niższych dochodach czy klasę średnią niż w najbogatszych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.