W Górniczej o ważnych rozmowach i szansach na porozumienie

fot: ARC

fot: ARC

Spotkaniu sygnatariuszy umowy społecznej w Warszawie oraz jak wydaje się coraz bliższemu zakończeniu polsko-czeskiego sporu ws. kopalni Turów poświęcamy pierwszą stronę „Górniczej”, którą do rąk naszych Czytelników oddamy w czwartek, 27 stycznia.

Przebieg spotkania w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie komentują na naszych łamach lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz oraz przewodniczący PZZ Kadra Dariusz Trzcionka. Związkowcy zgodnie podkreślają, że takie spotkanie było konieczne, tym bardziej, że umowa społeczna nie byłą realizowana. Teraz strony mają już spotykać się cyklicznie. Następne rozmowy mają odbyć się do 10 lutego.

Red. Kajetan Berezowski sprawdził jak prowadzone jest wydobycie w rudzkiej Halembie. W ruchu kopalni Ruda obecnie funkcjonują trzy ściany. Załoga realizuje plany produkcyjne, choć warunki geologiczno-górnicze nie zawsze sprzyjają.

Przedstawiamy także „Karolinkę”, czyli nowy produkt Polskiej Grupy Górniczej. Pod tą nazwą kryje się ekogorszek z najwyższej półki. Stanowi mieszankę wyselekcjonowanych węgli eksploatowanych przez kopalnie spółki z dodatkiem antysmogowym w postaci tzw. blue coal – błękitnego węgla, czyli węgla odgazowanego i bezdymnego. Ekogroszek Karolinka to kolejny po Karliku, Retopalu, Wujku i Pieklorzu produkt, którym można ekologicznie ogrzewać pomieszczenia.

Red. Jacek Madeja sprawdził natomiast ile kosztuje import paliw. Okazuje się, że w pierwszych dwóch dekadach tego stulecia Polska odnotowała jeden z największych przyrostów importu paliw kopalnych wśród krajów należących do Unii Europejskiej. Ile za to zapłaciliśmy i kto zarobił na nas najwięcej? Odpowiedzi na te pytania w nowym numerze „górniczej”.

Zachęcamy także do przeczytania Kalejdoskopu Ekologicznego, w którym wyjaśniamy na czym ma polegać antysmogowa ofensywa. Walka ze smogiem ma być prowadzona na niespotykaną dotąd skalę. Mówiła o tym w Bieruniu minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Zapraszamy do przeczytania relacji z tego wydarzenia.

W nowym numerze także nie zabraknie informacji o KGHM Polska Miedź. Koncern przyjął nową strategię, której założenia przedstawiamy na naszych łamach. Wyjaśniamy także czemu ma służyć Miedziowe Centrum Rozwoju Gospodarczego.

Żegnamy także red. Eugenię Plucik, która byłą związana z „Górniczą” od samego początku, czyli od roku 1994. Przez cztery lata należała do etatowego zespołu tworzącego gazetę. Śp. Eugenię Plucik wspomina redaktor naczelny Krystian Krawczyk.

Sprawdzamy także jak przygotowane są na piątą falę pandemii spółki węglowe. Na razie w kopalniach widać zwiększoną liczbę zakażeń, choć sytuacja na razie daleka jest od paraliżu, z którym mieliśmy do czynienia w pierwszej połowie 2020 roku podczas pierwszej fali pandemii.

W dziale Po Szychcie wracamy do sprawy Szybu Południowego na granicy Zabrza i Bytomia. W owianej tajemnicą budowli funkcjonariusze III Rzeszy mieli rzekomo ukryć cenne przedmioty i ważne dokumenty.

Numery: aktualny i archiwalne Trybuny Górniczej są udostępniane za darmo 30 dni od daty publikacji. W celu dostępu natychmiastowego zachęcamy do zakupu subskrypcji premium: https://nettg.pl/premium

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.