W Górniczej o Turoszowskim Worku z problemami

fot: ARC

fot: ARC

W tym tygodniu może dojść do przełomu w sprawie kopalni Turów. Między innymi temu tematowi poświęcamy najnowszy numer Górniczej, który do rąk Czytelników trafi w czwartek, 17 czerwca. Ponadto relacjonujemy przebieg szczepień przeciwko COVID-19 w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

W nowym numerze przyglądamy się także, jak w ruchu Chwałowice kopalni ROW udało się wypracować optymalny model funkcjonowania zakładu. O tym, jak w rybnickiej kopalni są szykowane kolejne ściany, pisze red. Kajetan Berezowski. Do otwarcia kolejnego frontu wydobywczego szykuje się także ruch Halemba kopalni Ruda. Zakład obecnie opiera swoją produkcję na jednej ścianie, ale kończą się przygotowania do uruchomienia kolejnej.

– Rozpoczęliśmy ten rok dwiema ścianami i skończymy trzema. Taki jest plan techniczno-ekonomiczny i trzymamy się go dokładnie – zapewnia Grzegorz Stanik, kierownik Działu Górniczego w Halembie.

Red. Aldona Minorczyk-Cichy wyjaśnia, co oznacza przyjęcie przez rząd projektu zmian ustaw, w którym uchyla się przepisy pozwalające warunkowo przedłużyć koncesję na wydobycie węgla kamiennego i brunatnego oraz siarki bez decyzji środowiskowej. Ponadto omawiamy sytuację, w której znalazł się polski rząd w związku z odszkodowaniami, których oczekują Czesi i spółka Prairie Mining. Nasi południowi sąsiedzi chcą 5 mln euro kary dziennie w związku z tym, że jako kraj nie wykonaliśmy postanowienia Trubunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i nie zatrzymano wydobycia w Turowie. Australijska spółka uważa natomiast, że działania Rzeczpospolitej Polskiej pozbawiły ją całej wartości inwestycji. Chodzi tu dokładnie o kopalnie Jan Karski i Dębieńsko.

W nowej Górniczej nie zabraknie także wywiadów. Rozmawialiśmy z dyrektorem Instytutu Techniki Górniczej KOMAG dr. hab. inż. Dariuszem Prostańskim, prof. ITG KOMAG,  oraz prezesem Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego dr. inż. Piotrem Buchwaldem.

- Głównym naszym ciężarem działań w dalszym ciągu pozostaje górnictwo. Służby ratownicze powołano po to, by były w pełnej gotowości nawet wtedy, gdy w kopalniach na dół będzie zjeżdżał tylko jeden pracownik. Musimy stworzyć pełne zabezpieczenie. Górnicy o tym dobrze wiedzą. Służby kopalniane u nas doskonalą swoje umiejętności, uczą się nowych rzeczy. Liczą na wsparcie naszej jednostki i jeszcze nigdy im go nie odmówiono – wyjaśnia prezes Buchwald.

Przyglądamy się także historii górniczych czarnych skrzynek, które już od siedmiu lat funkcjonują w górnictwie podziemnym. Warto dodać, że są one w całości oparte na polskiej myśli technicznej. Opracowali je naukowcy z ITI Emag w Katowicach przy współpracy firmy Sevitel. Wyższy Urząd Górniczy zakupił je ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W dziale Po szychcie prezentujemy natomiast ratowników z ruchu Chwałowice - Arkadiusza Majtlera i Tomasza Walo, którzy są fanami tatuaży, o czym łatwo można się przekonać, przyglądając się bohaterom tekstu red. Kajetana Berezowskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.