W Górniczej o jubileuszu i kryzysie w kształceniu kadr

fot: ARC

fot: ARC

Czasy, kiedy na uczelnie kształcące górników zgłaszały się setki i tysiące chętnych, minęły najprawdopodobniej bezpowrotnie. Głównym tematem w najnowszym numerze Górniczej, który ukaże się w czwartek, 13 października, jest kryzys w kształceniu górniczych kadr.

O tym, że młodzi ludzie nie garną się do pracy w górnictwie piszemy w czołówkowym artykule pt. „Studia z wielkim deficytem”. Na Politechnikę Śląską, na pierwszy rok studiów stacjonarnych w kierunku górnictwo i eksploatacja surowców, przyjęto w tym roku 17 studentów. Nieco więcej, bo 30 studentów, rozpocznie studia niestacjonarne, magisterskie. Jeśli ten trend nie ulegnie zmianie, za dziesięć lat już na pewno zabraknie ludzi do pracy w kopalniach – konstatuje autor artykułu Kajetan Berezowski.

O kondycji czeskiego górnictwa można przeczytać w rozmowie z Romanem Sikorą, prezesem zarządu czeskiej spółki węglowej OKD. - Koszty stałe są, owszem, wysokie. Ale naszym zadaniem jest pokrycie ich przychodami. W przeciwnym razie wydobycie nie miałoby sensu z ekonomicznego punktu widzenia. 2021 r. zakończyliśmy na plusie. Nie chcę – jak się to mówi – wychodzić przed orkiestrę, ale na razie jesteśmy na dobrej drodze do zamknięcia bieżącego roku z zyskiem – mówi Sikora.

Na kolejnej stronie śledzimy tegoroczne zmagania w konkursie „Pracuję bezpiecznie”organizowany w Polskiej Grupie Górniczej. Konkurs wchodzi właśnie w decydującą fazę. Ostatniego dnia września zakończył się etap eliminacji internetowych, w czasie których pracownicy mierzyli się z zadaniami dostępnymi w firmowym portalu. W rywalizacji, która rozpoczęła się na początku kwietnia, wzięło udział blisko 1600 osób.

Znaczna część najnowszego numeru jest poświęcona jubileuszowi 115-lecia ratownictwa górniczego na ziemiach polskich. O działalności i pracy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego opowiada jej prezes dr inż. Piotr Buchwald.

- Ratownictwo będzie istniało, dopóki choć jeden człowiek będzie zjeżdżał na dół. Przepisy mówią, że musi być zabezpieczenie. Dzisiaj górników węgla kamiennego nadal mamy jeszcze około 70 tys. i sporo kopalń. Oczywiście nie są to wielkości z lat 80. ubiegłego wieku. CSRG stale dopasowuje się do zmieniającego się modelu górnictwa. Silna centralna stacja z pogotowiem zawodowym, pogotowiami specjalistycznymi i trzema stacjami okręgowymi w Bytomiu, Jaworznie i Wodzisławiu, obecnie całkowicie zabezpiecza polskie górnictwo – wskazuje Buchwald.

W dziale Po Szychcie opisujemy m.in. nietypowe hobby Artura Bogdańskiego, pracownika oddziału Mysłowice-Wesoła I, należącego do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, dzięki któremu kopalniane wagoniki nabierają kolorów i ozdabiają przestrzeń miasta.

Numery: aktualny i archiwalne Trybuny Górniczej są udostępniane za darmo 30 dni od daty publikacji. W celu dostępu natychmiastowego zachęcamy do zakupu subskrypcji premium: https://nettg.pl/premium

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.