W Górniczej o drugiej fali i umowie społecznej

fot: ARC

fot: ARC

Zapowiadana druga fala zakażeń koronawirusem, która miała przyjść jesienią, stała się faktem. W związku z tym w nowym numerze „Górniczej” - który już w czwartek, 15 października oddamy do rąk Czytelników – sprawdzamy jak na tę sytuację przygotowane są spółki węglowe, bogatsze o doświadczenia z wiosny i lata.

W nowej „Górniczej” skupiamy się także na umowie społecznej, która ma zostać zwarta do połowy grudnia. To w zasadzie ona określi, jak będzie jak będzie wyglądał Śląsk za 30 lat. Zespoły robocze odpowiadające za poszczególne kwestie już zaczęły rozmowy. Konieczne będzie także znalezienie odpowiedzi na pytanie, której nurtuje pracowników Taurona Wydobycie, czyli ile jeszcze będą fedrować kopalnie znajdujące się w spółce?

Swoimi opiniami i a także oczekiwaniami wobec umowy społecznej podzielili się z nami: b. senator prof. Krystian Probierz, wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer oraz przewodniczący Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego oraz Rady OPZZ województwa śląskiego Wacław Czerkawski.

Zachęcamy także do lektury wywiadu z Arturem Soboniem – sekretarzem stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych oraz pełnomocnikiem rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego.

- Harmonogram zamykania kopalń oparty jest m.in. o dane na temat zapotrzebowania na węgiel ze spółek energetycznych. Zamykanie jest powiązane głównie z rozwojem innych źródeł energii. Całość restrukturyzacji składa się na ścieżkę dojścia do neutralności klimatycznej, której chcielibyśmy się trzymać przez następne 3 dekady. Jej realizacja powinna opierać się na zbilansowaniu podaży z popytem oraz bezpieczeństwem energetycznym – wyjaśnia wiceminister Soboń.

 Warto także zapoznać się z tekstem przygotowanym przez red. Aldonę Minorczyk-Cichy, który jest polemiką z materiałem, który ukazał się w serwisie gazeta.pl. Tam stwierdzono, że przez najbliższe 30 lat – my, czyli podatnicy będziemy składać się na nierentowne kopalnie. Czy tak właśnie będzie? Szkoda, że tak często zapomina się o tym, ile środków w formie różnego rodzaju danin i podatków jest odprowadzanych rocznie przez spółki węglowe do kasy centralnej oraz samorządowej.

 Nowy numer to także informacje prosto z kopalń. Red. Kajetan Berezowski sprawdził, jak jazda na taśmie zmieniła organizacje pracy w kopalni Mysłowice-Wesoła oraz jak bieruński Zakład Remontowo-Produkcyjny zapewnia kopalniom Polskiej Grupy Górniczej obudowy zmechanizowane.

Na sam koniec wybiegamy trochę w przyszłość i zastanawiamy się, jak będzie wyglądać tegoroczna Barbórka. Wszystko wskazuje, że z racji sytuacji epidemiologicznej będzie zupełnie inna. Spółki już zadeklarowały, że nie będą organizowały żadnych centralnych uroczystości, aby nie narażać zdrowia i życia ludzi w okresie pandemii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.